Gotowanie w czasach zarazy – klub “Apetyt na książkę” wraca po przerwie

Po długiej przerwie, której oczywistym winowajcą był koronawirus, spotkał się czytelniczy klub smakoszy “Apetyt na książkę”. Rozmowy na temat tego, jak członkinie grupy radzą sobie w trudnym czasie pandemii, zdominował temat kulinariów. O gotowaniu w czasach zarazy, a także o tym, jak obecna sytuacja wpływa na odżywienie, jedzeniowe przyzwyczajenia i celebrację posiłku, debatowano przy aromatycznej kawie i kawałku smakowitego ciasta. Tak długa rozłąka wywołała całą lawinę tematów, między innymi związanych ze smakami Toskanii czy Włoch. Spotkaniu w sympatycznej atmosferze towarzyszyła odpowiednia literatura.

 

Śniadanie z Audrey Hepburn

Dziś urodziny Rzymu (2773.), zatem zapraszamy Was na małe „Rzymskie wakacje”.
Dla całego świata była ikoną – hollywoodzką gwiazdą, wspaniałą aktorką, klasyczną pięknością, niezapomnianą Holly Gollightly w „Śniadaniu u Tiffany’ego”. Dla niego była po prostu ukochaną mamą. Lucca Dotti – syn Audrey Hepburn ze związku z włoskim psychiatrą Andreą Dottim – kilka lat temu wydał wspomnienia o swojej matce. Niezwykłe, bo – jak sam pisze – „to biografia przy kuchennym stole”. Właśnie w kuchni – gotując – Audrey czuła się najlepiej. A także w ogrodzie, podczas zabawy z psami, czy po prostu – w swoim domu, wśród rodziny i z przyjaciółmi. „Audrey w domu” to czułe wspomnienia syna o matce. Są tu i cytaty z prywatnej korespondencji, i ponad 250 zdjęć z rodzinnego albumu. A także wiele zabawnych anegdot, jak ta o prywatnej wizycie aktorki w salonie jubilerskim u Tiffany’ego, gdzie, odbierając z naprawy pierścionek, sprzedawca zapytał ją, czy ma jakiś dowód tożsamości na potwierdzenie. Na co Audrey odpowiedziała: Moją twarz.
Przede wszystkim „Audrey w domu” to książka kucharska – zbiór przepisów, które aktorka skrupulatnie notowała. I z których sama gotowała. Jak pisze Luca Dotti, „Moja mama w kuchni – tak samo jak i w życiu – stopniowo wyzbywała się wszystkiego, co zbyteczne, by zachować jedynie to, co się dla niej liczyło”. Dlatego – oprócz kilku skomplikowanych receptur – czytelnik znajdzie tu wiele przepisów na proste dania. Oczywiście najczęściej włoskie: spaghetti al pomodoro, mozzarella in carozza czy gnocchi alla Romana. Okazuje się, że drobna i smukła aktorka uwielbiała makaron i mogła go jeść bez opamiętania. Co więcej – w zagraniczne podróże pakowała go do walizek kilogramami. Ale jest też przepis na „Mac and cheese” – czyli amerykańskie danie flagowe, które Włosi uważają za wypaczenie ich kulinarnej tradycji.
Polecamy tę niezwykłą książkę kucharką – nie tylko, by dobrze wykorzystać zapasy makaronu. Przede wszystkim, by poznać zupełnie inną twarz Audrey Hepburn. Smakowitej lektury!

 

 

 

Ostatki – wspomnienia z dawniejszych czasów

Z rozrzewnieniem, uczestniczki spotkania Klubu “Apetyt na książkę”, wspominały czasy, w których na domówki, prywatki i wszelkie towarzyskie spotkania można było przyjść bez awizowania się. Dzięki niezawodnie działającej “poczcie pantoflowej” spotkania w gronie przyjaciół były częstsze. Nie potrzebowały też specjalnej oprawy, chodziło jedynie o radość wspólnie spędzonego czasu. Co prawda stoły nie były tak zastawione jak dziś, jednak cóż znaczyło to dla przedsiębiorczych pań domu tamtych czasów. Mówiono o zmianach w kulturze domowej gościnności, nowych mediach, które nie ułatwiają komunikacji między ludźmi.
Wszystkie te sprawy wywołał temat spotkania – ostatki. Koniec karnawału to właśnie czas wspólnych tańców, przebierańców i zabaw. Jak na “ostatki” przystało na klubowych stołach pojawiły się faworki, pączusie, a także pieczone pierogi ze szpinakiem. Podczas spotkania tradycyjnie nie zabrakło kulinarnych porad dotyczących m.in. organizacji czasu pracy w kuchni, czy wymiany sprawdzonymi przepisami. Zawsze jednak najważniejsza dla uczestniczek jest serdeczna atmosfera klubu, który współtworzą.

 

Nowy Rok powitany przez “Apetyt na książkę”

Pasztet z żurawiną, ciasta i ciasteczka królowały na klubowym stole podczas noworocznego spotkania “Apetytu na książkę”. Dyskusje zdominowały tematy karnawałowych bufetów. Panie wymieniały się propozycjami i przepisami na sałatki, śledziki i ciasteczka ze szpinakiem. Dzielono się także spostrzeżeniami dotyczącymi udanych domówek. Było o muzyce, spotkaniach z przyjaciółmi i karnawałowych zwyczajach. Jak zwykle: miło, przyjemnie i smacznie. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak tylko polecić Państwa uwadze kolejne spotkanie grona kulinarnych smakoszy, które będzie miało miejsce 6 lutego o godz. 17:00 w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. Jego tematem będą “Ostatki”.