Gnieźnianie kochają swoje miasto i jego smaki

Nie ma wątpliwości – gnieźnianie kochają swoje miasto i jego smaki, kochają gwarę i kochają…dobrze zjeść! Takich tłumów na spacerze gwarowym „Fyrtel od kuchni” nikt się nie spodziewał! Zapewne wielka w tym zasługa przewodnika – Jarek Mikołajczyk łączy wiedzę, charyzmę, poczucie humoru, talenty aktorskie i kawał głosu (słychać go było dobrze nawet na końcu tej dłuuugiej wycieczki!). To wszystko razem sprawiło, że gastro-spacer po dawnym Gnieźnie był tak jak smakowity posiłek wielodaniowy. Restauracja Europejska była pierwszym przystankiem w tej pysznej wędrówce po Gnieźnie. Gnieźnie dawnych hoteli, lokali, kolonialek, starych składów, budek z lodami, piekarni, czyli miejsc, do których dawniej ustawiały się kolejki z powodów zupełnie odmiennych niż gospodarka niedoborów. “A za dzieciaka” tu się chodziło na lody! – takie rozmowy było słychać o smakach z czasów “przedkebabowych”. Okazuje się, że miasto to kulinarna mapa wspomnień – właściwie każdy ze spacerowiczów miał własne „proustowskie magdalenki”. A smakowały różnie – czasem jak plyndze, czasem jak gorąca bagietka od Gramsego.

Zdjęcia: Anna Farman

Każdy ze spacerowiczów otrzymał gwarową tytkę. Spacer był zorganizowany w ramach bibliotecznego projektu “Gwarze mówimy TAK!” dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury z programu “Ojczysty – dodaj do ulubionych 2021”.

 

Kroniki Klubu Nauczycielskiego zasilą nasze zbiory dokumentów życia społecznego

Miło nam, że coraz częściej Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna staje się depozytariuszem lokalnej przeszłości, że w naszych progach witamy gości, którzy zostawiają tutaj fragment ważnej kulturalnej historii miasta i okolic.
To część naszej pracy, której celem jest dokumentowanie życia miasta i regionu. Posiadamy już całkiem bogaty zbiór dokumentów życia społecznego.

W tym kontekście ostatnie odwiedziny, z którymi wiązało się przekazanie kronik dokumentujących działalność gnieźnieńskiego Klubu Nauczycielskiego z lat 1995-2004, to powód do radości.
Dzięki materiałom skrupulatnie gromadzonym przez panią Julię Pawlicką-Deckert (członkinie Klubu Nauczycielskiego, a także poetkę) biblioteka weszła w posiadanie bogatego materiału: zdjęć, zaproszeń, wierszy, wycinków prasowych i relacji z działalności organizacji.

Blubry: Famuła

Wszelkie święta od wieków były okazją do rodzinnych spotkań, i to spotkań wielopokoleniowych. Dzisiejsi dziadkowie, na pewno pamiętają zjazdy całych familii odbywających się z okazji imienin, chrzcin, Wielkanocy czy odpustów. Rodziny, czyli famuły, zbierały się by świętować, dyskutować i pielęgnować familijne więzi.

Sam wyraz „famuła” wziął się z niemieckiego określenia rodziny – „Familie” i w tym znaczeniu był stosowny w okolicach Poznania i Lwowa. W łódzkim wyraz „famuła” określał dom rodzinny, w rozumieniu samego budynku. W gwarze żywieckiej „famułą” określano zupę chlebową. Istnieje też określenie „chamuły”, które dotyczy zupy owocowej lub zupy przygotowanej z rozgotowanego chleba z owocami.
Tyle etymologia.

Ciekawe, w ilu gnieźnieńskich domach określenie „famuła” jest wciąż żywe.

A na koniec wierszyk – obyśmy jak najszybciej mogli się spotykać w szerszym, rodzinnym gronie.

„Famuły sie zbierają kiedy,
wypada odpust Wosia wtedy.
Gnieźniyński nosz następny krok:
Znowu spotkomy sie za rok!”*

*W. Bulikowski „Bądźma ludźmi, szak! Rzecz o gwarze gnieźnieńskiej”.

 

Inne gwarowe „słówka” z cyklu „Blubry pojedynczo: słownik codziennego użytku” znajdziesz w poprzednich wpisach:

Blubry: Fefrać się

Blubry: Kociamber

Blubry: Laczki, czyli gwarowe obuwie domowe

Blubry: „Wihajster”

Blubry: „Heklować”

Blubry: „Rajzować”

Blubry: „Rychtować”

Blubry: „Krychać”

Blubry: „Korbol”

Blubry: „Plyndze”

Blubry: „Bździągwa”

Blubry: „Gzuby”

Blubry: „Gzik”

Blubry: „Bamber”

Blubry: “Zrobić łóżko”

Blubry: EKA

„Wszystko zaczyna się od przedszkola….” Przedszkole nr 1 “Wesołe Nutki”

Zaczynając edukację czytelników od najmłodszych lat dążymy do tego, aby sięganie po książkę stało się nawykiem w dorosłym życiu każdego z nich. Umożliwia to współpraca przedszkoli gnieźnieńskich z naszą biblioteką.

W ramach cyklu „Wszystko zaczyna się od przedszkola” oddajemy dzisiaj głos Przedszkole nr 1 „Wesołe Nutki” i Pani wicedyrektor Natalii Buczkowskiej.

„Książka towarzyszy dziecku już od najmłodszych lat życia, dlatego warto docenić jej wszechstronne oddziaływanie na jego rozwój. Już najmłodsze dzieci z zaciekawieniem oglądają ilustrację, rozpoznają w książkach bliskie im elementy rzeczywistości. Z tą myślą – by pogłębiać zainteresowania czytelnicze, nasze Przedszkole nawiązało współpracę z Biblioteką Publiczną Miasta Gniezna. W poprzednich latach wszystkie grupy wiekowe uczestniczyły w wycieczkach do Biblioteki mieszczącej się na os. Orła Białego. Dla dzieci z najmłodszych grup wizyta w Bibliotece była pierwszym spotkaniem z tak dużym zbiorem książek. Dzieci zapoznały się z księgozbiorem literatury dziecięcej oraz zwiedziły poszczególne pomieszczenia placówki. Od pani bibliotekarki dowiedziały się, co należy zrobić, by stać się czytelnikiem Biblioteki oraz jak należy się w niej zachować. Dla dzieci starszych ciekawymi tematami były zajęcia z okazji Dnia Pluszowego Misia, Dnia Kota czy Święta Kropki.
Przedszkole rozwija kompetencje czytelnicze u dzieci, prowadząc zajęcia dydaktyczno – wychowawcze w ramach tematyki kompleksowej poświęconej książkom i bajkom. Nauczyciele czytają dzieciom bajki. Po obiedzie jako relaksacja, prowadzona jest bajkoterapia. W każdej z sal znajduje się kącik czytelniczy z książkami, gdzie dzieci mogą nauczyć się, jak o nie dbać.

W ramach współpracy przedszkola z biblioteką realizujemy projekt „Mała książka – wielki człowiek”, który zaprasza dzieci oraz ich rodziców do odwiedzin w bibliotece. Również rodzice chętnie włączają się w życie przedszkola, poprzez głośne czytanie bajek naszym przedszkolakom. Dzieci z naszego przedszkola często odwiedzają Filię nr 9, mieszczącą się na os. Orła Białego, w której obywają się lekcje biblioteczne. Również pracownicy biblioteki odwiedzają nasze przedszkole, przedstawiając zajęcia animacyjno-czytelnicze
Nasze przedszkolaki biorą udział w zajęciach bibliotecznych oraz akcjach: „Cała Polska czyta dzieciom”, „Królewskie Gniezno czyta”. Nauczycielki realizowały zajęcia na podstawie książek znanych pisarek dziecięcych: Elizy Piotrowskiej „Szneka z glancem” oraz Agnieszki Gadzińskiej „Ostatni krzyk mody”.

Ze względu na czas pandemii, część działań z zakresu edukacji czytelniczej jest ograniczona, mimo to dzieci nadal mają kontakt z książką.

Blubry: Fefrać się

Dziś w naszym gwarowym cyklu określenie „fefrać się”.

„Fefry mnie jakie obeszły abo pietra dostołem, tak że portasy to lotają jak nie jedyn polityk z lewy na prawą i nazad”.

Jak wynika z kontekstu przytoczonego zdania „fefrać się” to inaczej bać się. Obecnie „fefry” prawie nie pojawiają się wśród gwarowych sformułowań mieszkańców Gniezna. Hmmm, albo jesteśmy odważniejsi, albo gnieźnianie wyrażają swój lęk i strach w bardziej oficjalnej polszczyźnie;). Przywołując zwrot, odkurzamy go nieco spod warstewki zapomnienia. Ufamy, że przypadnie Wam do gustu.

A może całkowicie się mylimy i fefry nadal są użyciu? Dajcie znać!

Inne gwarowe „słówka” z cyklu „Blubry pojedynczo: słownik codziennego użytku” znajdziesz w poprzednich wpisach:

Blubry: Kociamber

Blubry: Laczki, czyli gwarowe obuwie domowe

Blubry: „Wihajster”

Blubry: „Heklować”

Blubry: „Rajzować”

Blubry: „Rychtować”

Blubry: „Krychać”

Blubry: „Korbol”

Blubry: „Plyndze”

Blubry: „Bździągwa”

Blubry: „Gzuby”

Blubry: „Gzik”

Blubry: „Bamber”

Blubry: “Zrobić łóżko”

Blubry: EKA

„Z zakamarków pamięci. Drzeworyty i ekslibrisy” – nowa wystawa

Czasami niepozorne czynności potrafią zaprowadzić nas w zupełnie nieoczekiwane miejsca. Tak było z wystawą „Z zakamarków pamięci. Drzeworyty i ekslibrisy” otwartą właśnie w Bibliotece Publicznej Miasta Gniezna – do powstania, której przyczyniły się …porządki. Sprzątając pomieszczenia zaplecza wystawowego natrafiliśmy na karton pełen ekslibrisów, które w latach 80. i 90. ubiegłego wieku, miejska książnica wydawała i wręczała czytelnikom przy okazji kolejnych jubileuszy istnienia instytucji. Pudełko okazało się skrywać coś jeszcze – prawdziwy skarb dla miłośników Gniezna i sztuk pięknych – były to dwa cykle wizerunków grodu Lecha wykonane w technice drzeworytu. Autorką kunsztownych przedstawień okazała się Wanda Tomaszewska. Niemałych starań trzeba było, by poznać nieco bliżej postać tej artystki. Mimo, iż Wanda Tomaszewska począwszy od lat 60-tych aż do końca 80-tych stworzyła zdumiewającą liczbę ekslibrisów, drzeworytów, a także akwareli – nie ma wielu wzmianek o niej i jej twórczości. Ekslibrisy, których była autorką powstały dla bibliotek w Bydgoszczy, Brodnicy, Lublinie, Szczecinie, Warszawie, Włocławku, Zamościu, Poznaniu, Czarnej Wody. Stworzyła kilka serii drzeworytów związanych z Toruniem i jego instytucjami. A także miast Polski Zachodniej oraz Bydgoszczy i Warszawy. Jej prace zamawiano w związku z jubileuszami, uroczystościami, ważnymi wydarzeniami (drzeworyty związane z pierwszą pielgrzymką Papieża Jana Pawła II do Polski, karty pocztowe z okazji 500-lecia Urodzin Mikołaja Kopernika, znaczki pocztowe na 50-lecie Polskiego Związku Filatelistycznego). Zleceniodawcami były zarówno instytucje, jak i osoby prywatne. Specjalizowała się w trudnej sztuce drzeworytu sztorcowego, opanowując tę technikę do perfekcji z charakterystycznym zamiłowaniem do szczegółu i klasycznej harmonii.

Zbiór, jaki znalazł się w posiadaniu Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna stanowi dwa cykle z wizerunkami Gniezna. Pierwszy składa się z 10 drzeworytów wykonanych w 1980 roku z okazji jubileuszu 35-lecia miejskiej książnicy staraniem ówczesnego Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego w Gnieźnie. Drugi jest późniejszy i prawdopodobnie powstał w 1986 roku. Biblioteka posiada 7 wizerunków miasta wykonanych w ramach tej serii – na pewno było ich więcej. Kolejną część tego zbioru posiada Biblioteka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (Dział Zbiorów Graficznych), gdzie znajdują się gnieźnieńskie wizerunki: katedry, dzwonnicy katedralnej, sarkofagu św. Wojciecha, pomnika Bolesława Chrobrego, kościoła św. Jana, ulicy Chrobrego, ulicy Kaszarskiej, a także ekslibris Gniezna.

Na wystawie, czynnej do końca kwietnia w holu budynku przy ul. Staszica 12a, oglądać można również zbiór ekslibrisów samej Biblioteki – różnych autorów. Wśród eksponowanych grafik znajdziemy między innymi piękne prace ekslibrisu Koła Przyjaciół Biblioteki BPMG, Filii Muzycznej BPMG, czy Ekslibris Piastowskiego Lata Poezji z 1978 roku.

Przy okazji odwiedzin w bibliotece polecamy zarezerwować sobie więcej czasu. Te niewielkie rozmiarowo dzieła warte są tego, by im się dokładnie przyjrzeć. Zobaczyć wszystkie detale, które z taką czułością oprowadzają nas po Gnieźnie sprzed kilku dekad.

Obejrzyj także nasze filmowe zaproszenie

Blubry: Kociamber

Miłośników futrzastych milusińskich na pewno nie zdziwi fakt, że ich ulubieńcy mają swój gwarowy odpowiednik. Nieważne – małe, duże, szare, biszkoptowe, czarne – kociambry pojawiają się na gnieźnieńskich fyrtlach, buszują w zaułkach, moszczą się w domowych fotelach i spiskują w kartonach po butach. Tak jak miejskie kejtry, tak i kociambry przetrwały w potocznej mowie mieszkańców Gniezna i okolic.
Jednak to określenie dotyczy nie tylko kotów. Kociamber to też młody żołnierz lub uczeń pierwszej klasy szkoły średniej.
Wszystkie te określenia będą zrozumiałe na terenie występowania dialektu wielkopolskiego.
 
A my zostawiamy Państwa z „kocim” cytatem z książki „Bądźma ludźmi, szak! Rzecz o gwarze gnieźnieńskiej” Włodzimierza Bulikowskiego:
 

„W momyncie wy¬chycnył czorny kociamber, którny zjoroł mu czoło, a zaś sie ześlizgnył zez łysej glacy i sie przepod.”

Inne gwarowe „słówka” z cyklu „Blubry pojedynczo: słownik codziennego użytku” znajdziesz w poprzednich wpisach:

Blubry: Laczki, czyli gwarowe obuwie domowe

Blubry: „Wihajster”

Blubry: „Heklować”

https://biblioteka.gniezno.pl/blubry-eka/

„Wszystko zaczyna się od przedszkola….” Przedszkole nr 12 „Plastusiowo”

Intensywny rozwój dziecka przypada na wiek przedszkolny. Sposoby oddziaływania na dzieci w tym czasie, kształtowane nawyki, umiejętności i zdobywana wiedza, często się utrwalają i ujawniają w postawach człowieka dorosłego. Ważną rolą nauczyciela jest w tym okresie nauczyć dziecko obcowania z literaturą w sposób refleksyjny i twórczy.
I to w doskonały sposób robią przedszkola gnieźnieńskie we współpracy z naszą biblioteką.
Tym razem prezentuje się Przedszkole nr 12 „Plastusiowo” piórem Pauliny Młodoszewskiej .
 
„W naszym „Plastusiowie” KSIĄŻKA stanowi bardzo ważne miejsce w hierarchii wspierania rozwoju dziecka. Nauczyciele doskonale zdają sobie sprawę, ile korzyści przynosi propagowanie czytelnictwa od najmłodszych lat. Dlatego też podejmujemy szereg działań w tym zakresie.
Uczestniczymy w ogólnopolskich projektach: „Mały Miś w świecie wielkiej literatury”, „Miś Bajkuś w krainie bajkoterapii”, „Idź ty lepiej Koziołeczku szukać swego Pacanowa”.
Sami również piszemy projekty edukacyjne związane z propagowaniem czytelnictwa wśród przedszkolaków. Projekt edukacyjny „Z Basią łatwiej zrozumieć świat”, w czasie którego dzieci zapoznawały się z twórczością autorek serii o Basi – Zofią Stanecką i Marianną Oklejak. Kolejny to: „Czytanie z Martynką”, odkrywający przed najmłodszymi serię książek autorstwa Gilberta Delahaye.
W trakcie realizacji jest także „Plastusiowy Pamiętnik” – projekt, w którym przedszkolaki wraz z nauczycielem tworzą własną książkę o przygodach w przedszkolu.
W najstarszej grupie przeprowadzany jest program własny „Mali miłośnicy książek”, w którego udział zaangażowani zostali także rodzice.
W naszym przedszkolu realizowana była przez dwa lata innowacja „Z Plastusiem rozwijamy talenty i zainteresowania”, w ramach której dzieci uczestniczyły m.in. w warsztatach językowych oraz parateatralnych.
Wspólnie z innymi nauczycielami wystawiliśmy dwa przedstawienia dla dzieci z naszego przedszkola: „Wielkanoc u zająca” oraz „Królewna Śnieżka”.
Od kilku lat Przedszkole Nr 12 prowadzi współpracę z Biblioteką Publiczną Miasta
Gniezna – Filią Nr 2 oraz z Wypożyczalnią dla Dzieci, uczestnicząc w lekcjach bibliotecznych oraz biorąc udział w konkursach i warsztatach.
Pomimo trudnej sytuacji epidemiologicznej nasza współpraca w tym roku jest nadal kontynuowana. Realizowaliśmy zajęcia: „Urodziny Kubusia Puchatka” oraz „Dzień Kropki” wg scenariuszy przygotowywanych przez Bibliotekę. Z dużym entuzjazmem i zainteresowaniem, zarówno wśród nauczycieli jak i dzieci, spotkał się projekt „Królewskie Gniezno Czyta”, który został przeprowadzony na przełomie października i listopada 2020.
W tym roku szkolnym odbył się także w naszym przedszkolu konkurs czytelniczo – plastyczny „Moja ulubiona postać z bajki”, w którym dzieci przedstawiały ulubionego bohatera z przeczytanej przez rodzica bajki.
W naszej placówce obchodzony jest co roku „Dzień Postaci z Bajek” oraz „Dzień Książki”. Jest to dodatkowa okazja do wspierania zainteresowań czytelniczych przedszkolaków.
W ubiegłych latach włączyliśmy się w realizację akcji „Cała Polska czyta dzieciom” zapraszając rodziców oraz dziadków do naszego przedszkola. Była to wspaniała okazja do rozbudzania zainteresowań książką przez osoby najbliższe naszym wychowankom. Chociaż w tym roku nie mamy takiej możliwości – czytanie książek jest bardzo ważną częścią planu dnia w przedszkolu. Realizujemy także zabawy i formy teatralne, takie jak: kukiełki i pacynki, teatrzyki paluszkowe, teatr Kamishibai czy też teatr obrazów.
Czytanie rozwija aktywność dzieci, poszerza słownictwo, wzbogaca jego wiedzę o otaczającym świecie oraz często odpręża i redukuje dziecięce lęki, uczy radzić sobie z trudnymi emocjami.
Nauczyciele z Plastusiowa doskonale o tym wiedzą, dlatego podejmują się wciąż nowych wyzwań i projektów, robiąc wszystko, aby książka stała się przyjacielem dziecka. Bowiem – jak powiedział znany filozof Robert Fulham -„Wszystkiego, co naprawdę powinienem wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu”…
 
Paulina Młodoszewska
Przedszkole Nr 12 w Gnieźnie”

 

 

Zdjęcia nadesłane przez Przedszkole nr 12

 

Wiosenne porządki i co można odkryć

Nadchodzi czas wiosennych porządków, a te mogą być wyjątkowo owocne. Porządkując nasze wystawowe zaplecze, dotarliśmy do zupełnie niepozornego szarego kartonu, który skrywał prawdziwe skarby. Z wierzchu wydawało się, że znaleźliśmy archiwalne ekslibrysy biblioteki, ale w głębi kryły się kolejne skarby. Na dnie pudełka trafiliśmy dwie serie odbitek wykonanych techniką drzeworytu autorstwa Wandy Tomaszewskiej z lat 80-tych z widokami Gniezna.

Już planujemy, jak pokazać te rarytasy szerszej publiczności. Bylibyście zainteresowani taką wystawą?

 

Blubry: Laczki, czyli gwarowe obuwie domowe

W każdym zakątku Polski mówi się o nich inaczej: kapcie, papucie, papcie, bambosze, pantofle domowe. U nas w Poznańskiem na domowe obuwie bez pięty mówimy oczywiście laczki. Co ciekawe, przekraczając próg mieszkania laczki zmieniają się w …klapki. Różnica między laczkami a klapkami najczęściej dotyczy materiału, z którego są zrobione – laczki są zwykle przytulnie tekstylne, klapki natomiast raczej gumowe lub plastikowe. Poza tym laczki częściej mają kryte palce.

W laczkach chodzą ludzie na terenach, które miały długotrwały kontakt z językiem niemieckim, czyli w Wielkopolsce i na Śląsku, Kaszubach, Warmii i Mazurach, bo używane w Polsce słowa pochodzą od niemieckich wyrazów La̱tschen (papeć, kapeć), latschen (człapać, włóczyć się). Korzenie tego gwarowego słówka wskazują zatem na jego raczej domowe i mało eleganckie przeznaczenie. I dobrze, w końcu po domowych przestrzeniach  wygodniej człapie się w laczkach, a do bardziej dystyngowanych form poruszania się mamy inne rodzaje obuwia.

 

 

Inne gwarowe „słówka” z cyklu „Blubry pojedynczo: słownik codziennego użytku” znajdziesz w poprzednich wpisach:

Blubry: „Wihajster”

Blubry: „Heklować”

Blubry: „Rajzować”

Blubry: „Rychtować”

Blubry: „Krychać”

Blubry: „Korbol”

Blubry: „Plyndze”

Blubry: „Bździągwa”

Blubry: „Gzuby”

Blubry: „Gzik”

Blubry: „Bamber”

Blubry: “Zrobić łóżko”

Blubry: EKA

Blubry: „Plyndze”