„To kobiety zbudowały Gniezno”: Ewa Kolanowska

Środek tygodnia – zatem pora na kolejną postać z panteonu kobiet prezentowanych na wystawie „To kobiety zbudowały Gniezno”. Wystawę już pożegnaliśmy, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby jeszcze raz przypomnieć sobie jej bohaterki.
Dziś kobieta, która doskonale odnalazłaby się u boku Jamesa Bonda i Indiany Jonesa. Jej biografię cytujemy za materiałem z wystawy:
 
Ewa Kolanowska (1.V.1921 r. Gniezno – 4.III.1989 r. Gniezno) – bardzo waleczna, wręcz dosłownie, heroina.
Harcerka, która przeszła wszystkie stopnie doskonalenia, żołnierka Armii Krajowej i dyplomowana ekonomistka. Wywodziła się z konserwatywnej i patriotycznej rodziny, gdzie ważny był zarówno etos pracy zawodowej jak i społecznej. Jej ojciec był członkiem Stronnictwa Narodowego, „Sokoła” i bractwa kurkowego, zaś matka działała w różnych organizacjach społecznych i charytatywnych. W latach 30. w Gimnazjum i Liceum im. bł. Jolenty w Gnieźnie, zaraziła się miłością do harcerstwa, które mocno wpłynęło na jej charakter i życie. Pewnie dlatego w 1936 r. została drużynową najlepszej w Hufcu Gnieźnieńskim 2. Drużyny im. Emilii Plater.

Nadejście wojny to dla niej również trudny czas, a szczególnie dla rodziny, która została wysiedlona do Piotrkowa Trybunalskiego. Sama Ewa w tym czasie skupiała się na pomaganiu znajomym, którzy dostali się do obozów jenieckich. Jednak w 1942 r. poznała majora AK Artura Hilarego „Morusa” Moraczewskiego, który przekazał jej maszynę zrzutową z niemiecką czcionką. W taki sposób rozpoczęła się jej współpraca z Armią Krajową, w ramach której najpierw przepisywała dyktowane meldunki, nocne przepustki czy dowody osobiste na zmienione nazwiska. Jednak z czasem przenosiła też broń i amunicję, a także dzięki znajomości dyrektora NBP – gnieźnianina – wymieniała pieniądze zrzutowe na serie będące w obiegu w Generalnym Gubernatorstwie. Co ważne, na początku 1943 r. złożyła przysięgę w AK i przybrała imię „Emilia”, co było wymownym nawiązaniem do jej działalności harcerskiej.

Ponadto została szefową łączności konspiracyjnej kobiet oraz kierowniczką kancelarii Kedywu Sztabu Dywersji „Sad” w Piotrkowie Trybunalskim.
Natomiast oficjalnie pracowała jako księgowa w przedsiębiorstwie melioracyjnym, gdzie… przechowywała dokumenty sztabowe w służbowym biurku w szufladach z podwójnym dnem. Ewa bardzo dobrze więc radziła sobie ze swymi konspiracyjnymi zadaniami do tego stopnia, że w końcu stała się prawą ręką majora „Morusa”.

Jej szczególną zasługą było zaś zorganizowanie zespołu kobiet – łączniczek, do którego należała też jej siostra Maria. Z tą ostatnią zresztą podczas jednej z akcji gestapowskich, została aresztowana pod koniec 1944 r. Na szczęście po krótkim czasie wypuszczono ją na wolność, lecz w związku z tym musiała razem z rodziną opuścić Piotrków. Jednak działała jeszcze konspiracyjnie w innych miejscach, a po zakończeniu wojny powróciła do Gniezna i podjęła pracę w upaństwowionej już drogerii rodziców oraz studia w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Poznaniu. W 1949 r. wyszła za mąż, a potem urodziła dwójkę dzieci. Nie zaprzestała jednak swej aktywności społecznej i zaangażowała się m.in. w odbudowę organizacji harcerskiej na terenie miasta czy pracę w związkach zawodowych i stowarzyszeniach kombatanckich. Za swe zasługi została uhonorowana Krzyżem Walecznych i brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami, a także odznaczeniami kombatanckimi i państwowymi.”
 
Wystawa powstała w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.
 

Autorami biogramów są Kamila Kasprzak-Bartkowiak i Paweł Bartkowiak.

Młodzi dziennikarze o Józefie Chociszewskim

Zapraszamy na prasówkę! A nasz przegląd prasy zaczynamy (i kończymy) od „Gazetki Warsztatowej”. To efekt pracy młodej redakcji… historycznej. A dokładnie śledztwa dziennikarskiego prowadzonego przez młodzież – uczestników warsztatów – w ramach bibliotecznego projektu „Biografie miasta: Józef Chociszewski”. Przez całą jesień redaktorzy gazetki wcielali się w detektywów-dziennikarzy. Za pomocą kilku dziennikarskich gatunków – wywiadu, sprawozdania, sondy ulicznej i felietonu – tropili historię we współczesności. A głównym powodem tej wyprawy w przeszłość była postać niezwykła – Józefa Chociszewskiego – działacza patriotycznego, pisarza ludowego i wydawcy, który dwie ostatnie dekady życia spędził w Gnieźnie.
 
Żeby zapełnić gazetowe szpalty, na ulicach Gniezna dziennikarski narybek sondował historyczną wiedzę. Redaktorzy gazetki pytali o ulicę Chociszewskiego i o jej patrona: Czy mieszkańcy i turyście wiedzą kim był? Czy pamięć o Chociszewskim jest żywa czy kojarzy się li tylko topograficznie? Sto pytań o Chociszewskiego – podczas wywiadu – usłyszała z kolei regionalistka Wioletta Degórska. Młode redaktorki zajęły się również, pozostającą dotąd w cieniu, żoną Chociszewskiego – Alodią. Czy była typową kobietą XIX wieku i co oznaczało „trwać przy mężu” w jej przypadku? Wreszcie, w Gazetce Warsztatowej znajduje się też sprawozdanie dziennikarskie z pobytu w Gnieźnie uczniów Szkoły Podstawowej w Chełście. Józef Chociszewski patronuje ich szkole. Wiedzą o nim sporo. A mimo to wycieczka do Gniezna poszerzyła ich wiedzę na temat Chociszewskiego. I przysporzyła sporo frajdy.
Redaktorkami wydania Gazetki Warsztatowej były: Anna Gumienna, Zuzanna Kierzek, Aleksandra Król i Iga Nowakowska. W warsztatach wzięli udział uczennice i uczniowie klasy III Liceum Ogólnokształcącego im. Dąbrówki w Gnieźnie oraz Szkoły Podstawowej w Chełście.
 
Warsztaty dziennikarsko-biograficzne były formą nauki historii przez zabawę, czy raczej poprzez dziennikarską pasję. W ten sposób – za pośrednictwem dziennikarskich narzędzi – młodzi ludzie poznali bliżej nie tylko postać Józefa Chociszewskiego, ale też realia XIX-wiecznego Gniezna czasu zaboru pruskiego.
Projekt „Biografie miasta: Józef Chociszewski” realizowany jest w ramach programu „Patriotyzm Jutra” Muzeum Historii Polski w Warszawie.

„To kobiety zbudowały Gniezno”: Stanisława Sławska-Taczakowa

Co środę przypominamy postaci kobiet, które stały się tematem wystawy „To kobiety zbudowały Gniezno”. Dziś druga odsłona tego cyklu. Jej bohaterką jest Stanisława Sławska-Taczakowa. Pionierka organizująca opiekę profilaktyczno-leczniczą na terenie Gniezna i powiatu gnieźnieńskiego w trudnych latach powojennych. Małżeństwo Taczaków (mąż pani Stanisławy również był lekarzem) zapisało się w pamięci gnieźnian jako para znakomitych specjalistów i po prostu dobrych ludzi.
 
Oto biogram pani Stanisławy zamieszczony na wystawie, którą prezentowaliśmy od końca października.
 
Stanisława Sławska-Taczakowa (30.IV.1907 r. Gniezno – 28.XII.1981 r. Gniezno) – kolejna mieszkanka naszego miasta to urodzona już na początku wieku lekarka pediatra i organizatorka profilaktyczno-leczniczej opieki nad małymi dziećmi.

Do swojej pracy w niesieniu pomocy przede wszystkim najmłodszym pacjentom, kształciła się w Poznaniu, gdzie w 1933 r. uzyskała dyplom lekarski na Uniwersytecie Poznańskim.
W kolejnych latach odbywała praktyki i rozpoczęła specjalizację chorób dziecięcych, początkowo w szpitalu św. Józefa, a potem w Klinice Chorób Dziecięcych w Poznaniu pod okiem wybitnego lekarza pediatry Karola Jonschera.

Przed wybuchem II wojny światowej i w czasie okupacji, pracowała m.in. jako lekarka Ubezpieczalni Społecznej w Zaniemyślu i w Poznaniu. Wreszcie, już po wojnie w 1947 r. została zatrudniona jako lekarka szkolna w Gimnazjum i Liceum Żeńskim im. bł. Jolenty w Gnieźnie.
W grodzie Lecha zorganizowała Miejską Stację Opieki nad Matką i Dzieckiem. Co ważne, placówka ta była finansowana z budżetu państwa i udzielała bezpłatnej profilaktyki dzieciom do lat 3, czyli m.in. nadzorowała ich prawidłowe żywienie, propagowała karmienie naturalne i sposoby zapobiegania chorobom niedoborowym. Oprócz tego wspomniana Stacja wraz z kuchnią mleczną „Kropla Mleka”, która wydawała mieszanki mleczne przyrządzane według przepisów lekarzy, była wzorowana na słynnym łódzkim Towarzystwie Opieki nad Matką i Dzieckiem „Kropla Mleka”, które powstało zanim Stanisława przyszła na świat! I o ile pierwsza organizacja zrodziła się w gwałtownie rozwijającym się przemysłowo mieście i jej działanie wynikło z potrzeby wsparcia, głównie robotniczych dzieci, o tyle gnieźnieńska inicjatywa miała zaradzić powojennemu zubożeniu i brakom, które również odbijały się na maluchach.

Wracając do naszej bohaterki, warto wspomnieć, że była ona jedną z pionierek powyższych działań w Gnieźnie. Natomiast w 1950 r. została kierowniczką nowo utworzonej Poradni Dziecięcej, a następnie ordynatorką oddziału noworodków Szpitala Miejskiego w Gnieźnie odkąd wydzielono go z oddziału położniczo-ginekologicznego. Niestety jednak na początku lat 60. zrezygnowała ze swej funkcji z powodów zdrowotnych, ale niemal do końca pracowała w poradni dziecięcej PKP.
 
Wystawa „To kobiety zbudowały Gniezno” powstała w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

Spacer miejski “Śladami Józefa Chociszewskiego”

Dokładnie 11 listopada 2021 roku przypada 107. rocznica śmierci Józefa Chociszewskiego. Pisarza ludowego, redaktora i działacza patriotycznego czasów zaboru. Ta data, 11 listopada 1914 roku, była niczym wróżba – cztery lata później Polska odzyskała niepodległość.

Józef Chociszewski spędził w Gnieźnie dwie ostatnie dekady swojego aktywnego życia. Zresztą “aktywne” to zbyt słabo powiedziane – bo swoją wydawniczą i pisarską działalność prowadził on tytanicznym wysiłkiem.

Pogrzeb Chociszewskiego był wielką manifestacją narodową w Gnieźnie. Tym bardziej dziwne, że pamięć o nim tak bardzo się zatarła. Nasz projekt – „Biografie miasta: Józef Chociszewski” chce ją przywrócić. Polecamy relację ze spaceru po Gnieźnie śladami Józefa Chociszewskiego, który odbył się we wrześniu, a który poprowadziła Wioletta Degórska.

Projekt „Biografie miasta: Józef Chociszewski” realizowany jest w ramach programu „Patriotyzm Jutra” Muzeum Historii Polski w Warszawie.

 

„To kobiety zbudowały Gniezno”: Maria Springer

Od dziś, przez następne cztery tygodnie, co środę, prezentować będziemy życiorysy bohaterek zaczerpnięte z naszej wystawy „To kobiety zbudowały Gniezno”. Wystawa czeka na zwiedzających jeszcze do połowy miesiąca. Można ją oglądać, a przede wszystkim podczytywać, w bibliotecznym holu przy ul. Staszica 12a.

Dziś postać Marii Springer, najbardziej rozpoznawalnej wśród postaci przedstawionych na tej wystawie. Wszystko dzięki skutecznie przywracanej, zwłaszcza w ostatnich latach, pamięci o poetce. Poniżej kilka słów na temat życia lokalnej autorki.

Maria Springer (24.XI.1824 r. Bydgoszcz – 6.II.1872 r. Gniezno) – to pierwsza bohaterka żyjąca i działająca jeszcze w XIX w., znana jako poetka Maria z Gniezna. Jej aktywność w czasach gdy prawa kobiet były jeszcze mrzonką, stała się możliwa w dużej mierze dzięki pozycji klasowej. Maria, będąc córką sędziego i adwokata oraz dość przedsiębiorczej matki, miała więc z jednej strony łatwiej. Choć z drugiej pochodziła z religijnej rodziny, co już mogło nieco ograniczać. Niemniej jednak na swej edukacyjnej drodze spotkała dobrych nauczycieli, w tym księdza, którzy dostarczali jej odpowiednich lektur począwszy od Kochanowskiego, a skończywszy na Mickiewiczu. Co ważne, w 1848 roku, czyli w burzliwym czasie Wiosny Ludów, Maria wraz z matką i siostrą założyły sklep z bławatami oraz magazyn strojów i krawiectwa damskiego. Wskutek tego kształtująca się poetka nie miała zbyt dużo czasu na pisanie, co nie znaczy, że nie zabierała głosu. W tym okresie, a dokładnie rok później, wydany zostaje w gnieźnieńskiej drukarni jej tomik pt. „Poezje Marii z Gniezna”, który dedykowany był jednemu ze wspomnianych wyżej nauczycieli. Natomiast kolejny zbiór wierszy religijnych wyszedł już w 1854 r. w Poznaniu, a następne kilka lat później. Warto dodać, że poza pracą i pisaniem, Maria była też znana z akcji charytatywnych i pomagała m.in. biednym i sierotom oraz wspierała uczącą się młodzież.

Do sylwetki Marii Springer przygotowano także szerszy kontekst herstoryczny. Nie byłoby poetki Marii Springer, gdyby nie pierwsza grupa feministyczna Entuzjastki, która postulowała m.in. prawo kobiet do publicznego działania, w tym tworzenia literatury. Do zapoznania się z historią w skali makro – zapraszamy na wystawę.

Wystawa powstała w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

Plany zmian Gniezna, które powstały w okresie PRL

Dziś już ostatnia opowieść z cyklu, którym dzieliliśmy się z Wami w każdą środę, prezentując fragmenty zaczerpnięte z wystawy „Gniezno, które nigdy nie powstało”. Projekt, przygotowany przez Rafała Wichniewicza, opowiada o śmiałych planach urbanistycznych Pierwszej Stolicy, które nie doczekały się realizacji. Są wśród nich te sięgające do XIX wieku i te bardziej współczesne z lat 80-tych. Tak jak dzisiejszy fragment, który poświęcony jest planom zmian Gniezna, które powstawały w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

„Okres Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej był szczególny, jeśli chodzi o niezrealizowane przedsięwzięcia budowlane. Można wykazać cały szereg projektów, które rozpoczęto, ale nie dokończono lub pozostały jedynie w fazie dokumentacji projektowej.
Gniezno z okresu PRL, które nie powstało, to domena szczególnie lat 70. i 80. XX wieku. To wówczas rodziły się śmiałe zamierzenia inwestycyjne, które zakładały stały rozwój miasta w zakresie budownictwa mieszkaniowego, infrastruktury komunikacyjnej oraz budynków użyteczności publicznej. Planowano osiedle domów wielorodzinnych na Kokoszkach oraz Róży, budowę nowego szpitala oraz hotelu przy ul. Poznańskiej, a także arterii drogowych spinających poszczególne części miasta. Z tych ostatnich do dziś można podziwiać chociażby Wiadukt Solidarności, który jest fragmentem większego planu trasy mającej połączyć Winiary ze śródmieściem, a także ul. Kostrzewskiego, która w rzeczywistości miała być jedną nitką czteropasmowej drogi łączącej zachodnią część miasta z południową i wschodnią.”

Dalsza część urbanistycznych planów i mrzonek z okresu PRL i nie tylko, do czytania i oglądania na wystawie znajdującej się w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. Jednym z tematów jesteśmy także my – czyli Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna. Gdyby tylko udało się zrealizować zamierzenia rewitalizacji śródmieścia, obecnie to właśnie przy zbiegu ulic Tumskiej, Podgórnej i Franciszkańskiej mieściła by się nasza siedziba. Tym goręcej zachęcamy do jej zwiedzania.

Projekt powstał w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

 

 

Bib

Jak wyglądało by Gniezno gdyby Niemcy wygrali II wojnę światową?

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałoby Gniezno, gdyby wiatr historii powiał w inną stronę? Co byłoby, gdyby w Gnieźnie nie koronowano królów, albo gdyby nie przeniesiono stolicy Polski do Krakowa?

Te doskonałe ćwiczenie dedukcyjno-projekcyjne prosimy wykonać zakładając, że Niemcy nie przegrali II Wojny Światowej. To nie wszystko, proponujemy skonfrontować swoje konkluzje z planami zmiany miasta Gniezna, które naprawdę pojawiły się w latach niemieckiej okupacji. Materiały te odszukał, zebrał i opisał Rafał Wichniewicz. Z fragmentem wystawy „Gniezno, które nigdy nie powstało”, która opisuje między innymi plany niemieckich najeźdźców można zapoznać się czytając poniższy tekst lub odwiedzając Czytelnię Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16, gdzie obecnie znajduje się ekspozycja.

 
„Samo Gniezno, przekształcone w „Gnesen”, starano się na wszelkie sposoby przedstawić jako miasto istniejące i funkcjonujące wyłącznie dzięki niemieckiej spuściźnie historycznej, sięgającej nie tylko okresu zaboru pruskiego, ale także i poprzednich wieków.
Odrzucając plany przestrzenne realizowane w okresie międzywojennym, zakładano utworzenie pasa zieleni łączącego jeziora: Winiary, Świętokrzyskie, Jelonek aż po Las Miejski, a wszystkie te akweny miały być połączone ciekami wodnymi umożliwiającymi przepływanie łodziami.
Śródmieście planowano również przebudować – architektura domów przy Rynku miała być bardziej ujednolicona. Z zachowanych projektów wynika, że przewidywano wyburzenie wszystkich budynków wzdłuż dzisiejszej ul. Łaskiego w celu wykonania zielonej przestrzeni zaplanowanej od Jeziora Jelonek w kierunku Seminarium Duchownego (przekształconego w okresie okupacji na szkołę policyjną). Na wzgórzach położonych w rejonie ul. Poznańskiej, Kłeckoskiej oraz Powstańców Wielkopolskich zakładano budowę przynajmniej trzech obiektów użyteczności publicznej. W rejonie ul. Młyńskiej wznosić się miała duża hala zgromadzeń, a w miejscu cmentarza św. Piotra stanąć miała szkoła oraz dom partii (sam kościół miał pozostać). W zboczu, od strony ul. Powstańców Wielkopolskich, planowano wkomponować amfiteatr. Rzeźnia przy ul. Sobieskiego również miała zostać przeniesiona do południowej części miasta, gdzie w pewnym oddaleniu od miasta miał powstać także „centralny cmentarz” wraz z krematorium. Ponadto, w ramach rozbudowy infrastruktury kolejowej, planowano także przebudować XIX-wieczny dworzec, tworząc długi, monumentalny gmach.”
 

Projekt powstał w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

Dwa projekty Magistratu

A oto historia, która mamy nadzieję, wywoła choćby delikatny uśmiech na Waszych twarzach. Wydarzenie z pewnością nie należy do precedensów, a przyczyna leży w zwykłym nieporozumieniu. W rolach głównych: dwóch architektów, magistrat i  mecenasi.

Zaczyna się tak:

„Gmach dawnej siedziby Magistratu, zwanego obecnie Starym Ratuszem, swoją metryką sięga I połowy XIX wieku. Wybudowany na potrzeby władz miasta budynek, miał pełnić rolę reprezentacyjną i jednocześnie stanowić jeden z ważniejszych obiektów na terenie Gniezna.
W połowie XIX wieku było to ponad 6 tysięcy mieszkańców, dla których obsługi nie była potrzebna zbyt duża liczba urzędników.

Sytuacja zaczęła się zmieniać w kolejnych dekadach, a do końca tego stulecia gnieźnian przybyło trzykrotnie. To dlatego już w 1899 i 1916 roku przeprowadzono różne przebudowy.

W 1921 roku mieszkańców Gniezna było prawie 23 tysiące i sukcesywnie przybywało. Instytucji działających na rzecz obywateli również było więcej, ale pomieszczenia Magistratu nie były w stanie ich wszystkich pomieścić. To dlatego też zaczęto zastanawiać się nad możliwością przebudowy całego gmachu, a przy okazji planowano wykreować coś, co sprawiło, że stałby się on faktycznie bardziej reprezentacyjny.

Pomysł ten został zrealizowany w 1925 roku przez projektanta, któremu zlecono to zadanie ze strony Magistratu – inż. Ludwika Helińskiego.

Otrzymawszy gotowy projekt, urzędnicy mimo wszystko chcieli poznać opinię kogoś, kto na bazie swojego doświadczenia wyraziłby uwagi co do zachowanych proporcji, stylu, detali itp.

Postanowiono poprosić o to inż. Stefana Cybichowskiego, znanego poznańskiego architekta, specjalizującego się w nurcie klasycystycznym. W całej sprawie doszło jednak do nieporozumienia.

Jak się wkrótce okazało, z nieznanych dziś przyczyn, architekt prośbę o zaopiniowanie przyjął jako… zlecenie wykonania nowego projektu. W efekcie po kilku tygodniach do gnieźnieńskiego Magistratu dotarły dokumenty na nowy gmach. Cała sprawa zakończyła się batalią prawniczą, która ciągnęła się do połowy lat 30. – urzędnicy nie zamierzali płacić za usługę, której nie zlecono i ostatecznie cała sprawa stała się bardzo korzystna finansowo… dla mecenasów obu stron, którzy na przestrzeni lat byli ciągle zajęci wymianą różnych pism.

W cieniu całej sprawy pozostała rozbudowa Magistratu, której się nie doczekano. Choć oficjalnie w prasie temat projektu nie był poruszany, to wiele wskazuje na to iż pomysł upadł ze względów finansowych.”

To i kilka innych historycznych śledztw na temat niezrealizowanych w Gnieźnie projektów znajdziecie na wystawie „Gniezno, które nigdy nie powstało” przygotowanej przez Rafała Wichniewicza. Można ją oglądać w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16.

 

Projekt powstał w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

 

VII Fyrtel: “To kobiety zbudowały Gniezno” – wernisaż wystawy

„To kobiety zbudowały Gniezno” to wystawa będąca finałem warsztatów przeprowadzonych w ramach siódmej edycji Festiwalu „FYRTEL”. Punktem wyjścia do przygotowanej ekspozycji były biogramy znanych i zasłużonych gnieźnianek: harcerki Ewy Kolanowskiej, poetki Marii Springer, lekarki pediatry Stanisławy Sławskiej-Taczakowej oraz poetki Anny Piskurz. Prowadzący warsztaty – Kamila Kasprzak-Barkowiak i Paweł Bartkowiak – wraz z uczennicami II LO w Gnieźnie, czyli Anną Gumienną, Olgą Groblewską, Oliwią Mrówczyńską i Anną Skowrońską, do sylwetek lokalnych bohaterek dodali szerszy kontekst herstoryczny. Licealistki to uczennice klasy patronackiej powstałej dzięki porozumieniu Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna i szkoły.

Mikrohistorie postaci zostały poszerzone o kontekst w skali makro, sięgający nawet 150 lat wstecz. Takie przedstawienie lokalnych bohaterek pozwala na odkrycie, że najprawdopodobniej nie byłoby harcerki Ewy Kolanowskiej, gdyby nie wcześniejsze dokonania kobiet na tym polu. Nie byłoby poetki Marii Springer, gdyby nie pierwsza grupa feministyczna Entuzjastki, która postulowała m.in. prawo kobiet do publicznego działania, w tym tworzenia literatury. Nie byłoby też lekarki pediatry Stanisławy-Sławskiej, gdyby nie pierwsze organizacje działające na rzecz zdrowia matek i dzieci czy świadomego macierzyństwa tworzone także przez kobiety. I wreszcie, nie byłoby również poetki Anny Piskurz, gdyby nie emancypacyjna różnorodność kobiecych doświadczeń i wolność mówienia o każdym z nich, bez względu na to czy jest to doświadczenie duchowe, świeckie, konserwatywne czy progresywne.

Ekspozycja jest ostatnim punktem w festiwalowym programie. Na wernisaż zapraszamy w środę 27 października o godz. 14.00 do Galerii Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna przy ul. Staszica 12a.

Wystawa powstała w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

 

 

 

Odwiedziny uczniów i nauczycieli Szkoły Podstawowej im. Józefa Chociszewskiego w Chełście

Cóż to był za intensywny i wyjątkowy dzień. Wyjątkowy ze względu na …wyjątkowych gości! Uczniów i nauczycieli ze Szkoły Podstawowej im. Józefa Chociszewskiego w Chełście. Ten patron to nie przypadek – właśnie tam, w Chełście, urodził się i mieszkał przez pierwsze lata życia Józef Chociszewski. To patron jednej z gnieźnieńskich ulic i bohater naszego bibliotecznego projektu: “Biografie miasta”. Byliśmy ogromnie radzi, że młodzież ostatnich klas tej szkoły przyjechała go Gniezna na warsztaty dziennikarsko-biograficzne dotyczące swojego patrona. I choć tę postać dobrze znają, to na warsztatach mogli spojrzeć na nią pod innym kątem – choćby przez ludzi, którzy jego działalność badają i pamięć o nim pielęgnują.
Jako niezwykle płodnego i nowatorskiego wydawcę przedstawiła go Magdalena Karpińska z naszej Biblioteki. Uczniowie mogli się dowiedzieć, że już ponad sto lat temu byli wydawcy i pisarze, którzy edukowali tak, by nauka była przyjemna – poprzez gry planszowe czy kładli nacisk na ilustracje w książkach. Z kolei regionalistę i reportera Rafała Wichniewicza uczniowie mogli przepytać sami – wcielając się w dziennikarzy – na temat tego, jak wygląda historyczne śledztwo od kulis.
Próbowaliśmy też pokryć białe plamy w biografii żony Józefa Chociszewskiego, Alodji. Bo Chociszewski działał właściwie w tandemie, z tym że jego wspierająca żona pozostawała – jak wiele kobiet w XIX wieku – w cieniu męża. Na koniec Marta Karalus-Kuszczak z Domu Powstańca Wielkopolskiego wzięła na warsztat “bohaterstwo” – czym było w czasie powstania, a czym jest dzisiaj. Tą fantastyczną lekcją żywej historii, która zupełnie nie przypomina szkolnej nudy, zakończyliśmy wizytę w gościnnym Stary Ratusz w Gnieźnie. To właśnie m.in. Stary Ratusz jest naszym parterem w tym projekcie.

Uczniowie z Chełstu przespacerowali się też śladami Józefa Chociszewskiego w Gnieźnie. Odwiedzili między innymi dom w głębi ulicy Chociszewskiego, w którym najprawdopodobniej małżeństwo Chociszewskich spędziło dwie gnieźnieńskie dekady. A nasza biblioteczno-szkolna przyjaźń, której podglebiem jest ten projekt, otrzymała oficjalny stempel w postaci Deklaracji Współpracy, którą podpisali dyrektorzy Biblioteki oraz Szkoły Podstawowej im. Józefa Chociszewskiego w Chełście.

Warsztaty i spacer zrealizowane zostały w ramach projektu „Biografie miasta: Józef Chociszewski” z programu „Patriotyzm Jutra” Muzeum Historii Polski w Warszawie.