Dwa projekty Magistratu

A oto historia, która mamy nadzieję, wywoła choćby delikatny uśmiech na Waszych twarzach. Wydarzenie z pewnością nie należy do precedensów, a przyczyna leży w zwykłym nieporozumieniu. W rolach głównych: dwóch architektów, magistrat i  mecenasi.

Zaczyna się tak:

„Gmach dawnej siedziby Magistratu, zwanego obecnie Starym Ratuszem, swoją metryką sięga I połowy XIX wieku. Wybudowany na potrzeby władz miasta budynek, miał pełnić rolę reprezentacyjną i jednocześnie stanowić jeden z ważniejszych obiektów na terenie Gniezna.
W połowie XIX wieku było to ponad 6 tysięcy mieszkańców, dla których obsługi nie była potrzebna zbyt duża liczba urzędników.

Sytuacja zaczęła się zmieniać w kolejnych dekadach, a do końca tego stulecia gnieźnian przybyło trzykrotnie. To dlatego już w 1899 i 1916 roku przeprowadzono różne przebudowy.

W 1921 roku mieszkańców Gniezna było prawie 23 tysiące i sukcesywnie przybywało. Instytucji działających na rzecz obywateli również było więcej, ale pomieszczenia Magistratu nie były w stanie ich wszystkich pomieścić. To dlatego też zaczęto zastanawiać się nad możliwością przebudowy całego gmachu, a przy okazji planowano wykreować coś, co sprawiło, że stałby się on faktycznie bardziej reprezentacyjny.

Pomysł ten został zrealizowany w 1925 roku przez projektanta, któremu zlecono to zadanie ze strony Magistratu – inż. Ludwika Helińskiego.

Otrzymawszy gotowy projekt, urzędnicy mimo wszystko chcieli poznać opinię kogoś, kto na bazie swojego doświadczenia wyraziłby uwagi co do zachowanych proporcji, stylu, detali itp.

Postanowiono poprosić o to inż. Stefana Cybichowskiego, znanego poznańskiego architekta, specjalizującego się w nurcie klasycystycznym. W całej sprawie doszło jednak do nieporozumienia.

Jak się wkrótce okazało, z nieznanych dziś przyczyn, architekt prośbę o zaopiniowanie przyjął jako… zlecenie wykonania nowego projektu. W efekcie po kilku tygodniach do gnieźnieńskiego Magistratu dotarły dokumenty na nowy gmach. Cała sprawa zakończyła się batalią prawniczą, która ciągnęła się do połowy lat 30. – urzędnicy nie zamierzali płacić za usługę, której nie zlecono i ostatecznie cała sprawa stała się bardzo korzystna finansowo… dla mecenasów obu stron, którzy na przestrzeni lat byli ciągle zajęci wymianą różnych pism.

W cieniu całej sprawy pozostała rozbudowa Magistratu, której się nie doczekano. Choć oficjalnie w prasie temat projektu nie był poruszany, to wiele wskazuje na to iż pomysł upadł ze względów finansowych.”

To i kilka innych historycznych śledztw na temat niezrealizowanych w Gnieźnie projektów znajdziecie na wystawie „Gniezno, które nigdy nie powstało” przygotowanej przez Rafała Wichniewicza. Można ją oglądać w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16.

 

Projekt powstał w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

 

VII Fyrtel: “To kobiety zbudowały Gniezno” – wernisaż wystawy

„To kobiety zbudowały Gniezno” to wystawa będąca finałem warsztatów przeprowadzonych w ramach siódmej edycji Festiwalu „FYRTEL”. Punktem wyjścia do przygotowanej ekspozycji były biogramy znanych i zasłużonych gnieźnianek: harcerki Ewy Kolanowskiej, poetki Marii Springer, lekarki pediatry Stanisławy Sławskiej-Taczakowej oraz poetki Anny Piskurz. Prowadzący warsztaty – Kamila Kasprzak-Barkowiak i Paweł Bartkowiak – wraz z uczennicami II LO w Gnieźnie, czyli Anną Gumienną, Olgą Groblewską, Oliwią Mrówczyńską i Anną Skowrońską, do sylwetek lokalnych bohaterek dodali szerszy kontekst herstoryczny. Licealistki to uczennice klasy patronackiej powstałej dzięki porozumieniu Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna i szkoły.

Mikrohistorie postaci zostały poszerzone o kontekst w skali makro, sięgający nawet 150 lat wstecz. Takie przedstawienie lokalnych bohaterek pozwala na odkrycie, że najprawdopodobniej nie byłoby harcerki Ewy Kolanowskiej, gdyby nie wcześniejsze dokonania kobiet na tym polu. Nie byłoby poetki Marii Springer, gdyby nie pierwsza grupa feministyczna Entuzjastki, która postulowała m.in. prawo kobiet do publicznego działania, w tym tworzenia literatury. Nie byłoby też lekarki pediatry Stanisławy-Sławskiej, gdyby nie pierwsze organizacje działające na rzecz zdrowia matek i dzieci czy świadomego macierzyństwa tworzone także przez kobiety. I wreszcie, nie byłoby również poetki Anny Piskurz, gdyby nie emancypacyjna różnorodność kobiecych doświadczeń i wolność mówienia o każdym z nich, bez względu na to czy jest to doświadczenie duchowe, świeckie, konserwatywne czy progresywne.

Ekspozycja jest ostatnim punktem w festiwalowym programie. Na wernisaż zapraszamy w środę 27 października o godz. 14.00 do Galerii Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna przy ul. Staszica 12a.

Wystawa powstała w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

 

 

 

Neustadt – plany nowej dzielnicy Gniezna z początku XIX wieku

Czas na kolejną zapomnianą kartę z historii miasta. Zapomnianą i dodajmy – nigdy niezrealizowaną. Ponownie wracamy do tematu wystawy przygotowanej przez Rafała Wichniewicza, a opowiadającej o “Gnieźnie, które nigdy nie powstało”.
 
Dziś przedstawiamy fragment dotyczący “Nowego Miasta”. Plany powstania całkiem nowej dzielnicy miasta tzw. Neustadt, pojawiły się po pożodze z 27 maja 1819 roku.
Oto, co na ten temat wyczytamy z kolejnej tablicy wystawy:
 
“…Postanowiono stworzyć coś bardziej innowacyjnego, dającego perspektywę na przyszłość dla całego miasta, a nie tylko pogorzelców czekających na postawienie nowych domów dla swoich rodzin. „Retablissement Plan” był dziełem inspektora Crusiusa i zakładał dwie istotne kwestie.
Śmiałość założenia podkreślało powstanie osi widokowej na katedrę z nowej ulicy, zaprojektowanej z Rynku w kierunku południowo-wschodnim. To dzisiejsza ul. Chrobrego, która docelowo prowadziła do drugiego głównego założenia projektu – Nowego Miasta (niem. Neustadt). Miała to być zupełnie nowa dzielnica Gniezna z prostopadłą siatką ulic oraz nowym placem stanowiącym jej rynek. Władzom pruskim marzyło się, żeby stworzyć alternatywę dla dotychczasowego, „starego” centrum gospodarczego miasta. Nowy rynek miał być dwa razy większy od obecnego, a dodatkowo każda z posesji przeznaczona pod zabudowę w tej dzielnicy miał być wystarczająco duża i na planie prostokąta (w przeciwieństwie od małych i nierównych kształtem, znajdujących się w centrum).
 
Projekt Nowego Miasta upadł bardzo szybko, ponieważ… nikt nie chciał kupować posesji na tak „odległych” terenach. Mimo starań władz, polegających na osuszaniu podmokłych gruntów, stosowaniu niższych cen za ziemię, kupców brakowało. Nie pomogło nawet wytyczenie nowej ulicy łączącej Targowisko z Nowym Miastem – dzisiejsza ul. Mickiewicza. Nie poskutkowało także pobudowanie w pobliżu kościoła ewangelickiego oraz szpitala (dzisiejsza komenda Policji). W końcu projekt zarzucono.”
Wystawę można oglądać w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16Projekt powstał w ramach VII Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

 

Wystawa “Zasypiam” Wiktorii Młynarczyk i Adrianny Rakowskiej

Jeszcze do 26 października można oglądać wystawę “Zasypiam” dwóch młodych artystek: Wiktorii Młynarczyk i Adrianny Rakowskiej. Podziwiać można ją w holu bibliotecznego budynku przy ul. Staszica 12a.
Na ekspozycji znalazło się  dziewiętnaście grafik. To, wybrana przez autorki, a stworzona na potrzeby licencjatu, część powieści graficznej pod tym samym, co wystawa tytułem.

Grafiki bazują na minimalistycznej gamie barw: szarości, czerni, bieli i bardzo oszczędnie dodanych elementach czerwieni. Ta czerwień ma zarówno znaczenie dynamiczne, jak i symboliczne. Sam obraz tworzy bardzo sugestywną opowieść. Jeśli dodać do tego bardzo osobistą historię, która została przedstawiona w sposób niezwykle subtelny odwołując się do skojarzeń budowanych na zasadzie: obraz – słowo, otrzymujemy doskonałą sztukę.
Prace autorek śmiało można nazwać prawdziwym artystycznym odkryciem roku.  Wydaniem tytułu już zainteresowało się jedno z wydawnictw.

Ekspozycja jest częścią VII Festiwalu Fyrtel zorganizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna oraz Miasto Gniezna.
Festiwal dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury “Kultura – Interwencje 2021”.
Zdjęcia Dawid Stube.

Wystawa “Gniezno, które nigdy nie powstało” od poniedziałku w Czytelni Biblioteki Głównej

Podczas niedawnego “Wieczoru na Fyrtlu” mieliśmy przyjemność opowiadać o projektach realizowanych w ramach Festiwalu Fyrtel. Wśród nich znalazła się wystawa “Gniezno, które nigdy nie powstało” zainicjowana i przygotowana przez Rafał Wichniewicz. Do prac nad
miejskimi historiami urbanistycznymi dołączyły licealistki z II Liceum Ogólnokształcącego im. Dąbrówki w Gnieźnie z naszej klasy patronackiej o profilu humanistycznym.
 
Ekspozycja witała gości w foyer Teatru Fredry w Gnieźnie w sobotni wieczór. Od przyszłego poniedziałku będzie można ją oglądać w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. Za to od dziś co tydzień na profilu fb Biblioteki prezentować będziemy fragmenty badawczych wycieczek historycznych po Gnieźnie nakreślonym jedynie przez dokumenty i prasowe wzmianki.
 
Oto pierwsza z nich (autor: Rafał Wichniewicz):
 
“Gdyby zebrać wszystkie zamierzenia, jakie wobec miasta mieli różni decydenci na przestrzeni ostatnich dwustu lat, dzisiejsze Gniezno wyglądałoby zupełnie inaczej.
W przeciągu dwóch wieków pojawiały się różne pomysły, plany i projekty realizacji różnych przedsięwzięć. Wiele z nich było wizjami pojedynczych osób, niekiedy stanowiły one odpowiedź na występujące zapotrzebowania społeczne, a nawet były dziełem dominującej ideologii – jak to miało miejsce w okresie okupacji niemieckiej.
 
Wystawa mówi o tych przedsięwzięciach, które faktycznie pojawiły się na papierze w formie gotowych dokumentów, koncepcji lub projektów, niezbędnych do ich realizacji.
Pomysłów na przeprowadzenie różnych inwestycji, na przestrzeni dwustu lat, było na pewno więcej niż dziś udałoby się to faktycznie ustalić.
 
Przykładowo, jeszcze w pierwszych latach okresy międzywojennego rozważana była możliwość wybudowania linii tramwajowej, która łączyłaby dworzec kolejowy ze szpitalem „Dziekanka”. Miałaby ona prowadzić prawdopodobnie przez ul. Lecha, Chrobrego, Rynek i Tumską. Skończyło się jedynie na dyskusjach. Przede wszystkim brakowało na to środków finansowych.”

 

 

Festiwal Fyrtel – twórczy konglomerat opowieści o mieście

Zakończył się VII Festiwal Fyrtel – czas na podsumowanie trzydniowego świętowania, choć warto od razu zaznaczyć, że niektóre działania (jedna wystawa i film o gnieźnieńskiej muzyce) swój finał będę dopiero miały, w niedalekiej przyszłości. Już natomiast wiemy, że tegoroczna edycja festiwalu była wyjątkowo udana, o czym zdecydował dobór twórców i artystów. Różnorodność talentów, pasji i artystycznych form wyrazu miała jeden wspólny mianownik – Gniezno. Miasto jako inspiracja, jako miejsce pochodzenia, jako punkt odniesienia przebijało przez wszystkie festiwalowe wydarzenia. Cieszymy się, że Gniezno ma tak wielu wspaniałych ludzi, których warto dostrzec i docenić.

Festiwal otworzył czwartkowy wieczór autorski Krzysztofa Szymoniaka. Poeta rozwiesił literacki most między Gnieznem a Cieszynem w swoich najnowszych „Zapiskach cieszyńskich”. Spotkanie, odbywające się pod hasłem „Czytajcie swoich poetów!”, było swego rodzaju wezwaniem do wczytywania się w twórczość lokalnych poetów, przez których wrażliwość i język filtrowane są dusze „lokalnych fyrtli”.

Kolejny dzień festiwalu również rozpoczęła literacka premiera, tym razem dla młodszych czytelników. Pisarka Agnieszka Gadzińska zaprezentowała książkę „Tu cień pada inaczej”. Akcja powieści rozgrywa się właśnie w Gnieźnie, w kamienicy przy ulicy Kaszarskiej, a także na Rynku, Łazienkach, a nawet w Komendzie Policji. I jeszcze ciekawostka – wymieniona w książce Pani Ewa, bibliotekarka to autentyczna postać z gnieźnieńskiej książnicy.

Prawdziwym artystycznym odkryciem festiwalu była wystawa młodych artystek Adrianny Rakowskiej i Wiktorii Młynarczyk. W bibliotecznym holu przy ul. Staszica 12a otwarto wystawę „Zasypiam”, której znakomite grafiki zachwyciły zwiedzających. Podczas wernisażu można było posłuchać, jak powstały plansze, jak współpracowało się autorkom oraz jakie osobiste doświadczenia stoją za tą graficzną opowieścią. Bo wystawione plansze czekają na wydanie w formie powieści graficznej.

Tego samego dnia odbyło się spotkanie z pisarzem Ryszardem Ćwirlejem i reżyserem Sebastianem Buttnym. Temat spotkania, mimo iż historyczny, był naprawdę gorący – to zuchwała kradzież figury św. Wojciecha z sarkofagu gnieźnieńskiej katedry w 1986 roku. Tak się składa, że ów temat zainteresował obydwu twórców. Z tą różnicą, że – jak powiedziano na spotkaniu – tam, gdzie kończy się powieść Ćwirleja, zaczyna się scenariusz Buttnego. Dyskusja była bardzo ciekawa – rozmawiano o paradoksach śledztwa, o politycznym tle wydarzenia. Ujawniono też, kto zagra główną rolę w produkcji – otóż Mateusz Kościukiewicz. Już za pięć tygodni ruszają zdjęcia do filmu o tej kradzieży.

Wielkim finiszem Fyrtla była sobotnia gala, na której zaprezentowano m.in. projekty miejskiej książnicy. W tym wystawę Rafała Wichniewicza „Gniezno, które nigdy nie powstało”, którą niebawem można będzie poznać w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. A także zapowiadana na koniec października ekspozycja „To kobiety zbudowały Gniezno”. Jej twórcy – Kamila Kasprzak-Bartkowiak i Paweł Bartkowiak – podkreślali, że rola kobiet w mieście Pierwszych Piastów jest ciągle mało eksponowana i doceniania. O innym, powstającym jeszcze, projekcie Jakuba Dzionka i Aleksandra Karwowskiego, opowiedział ze sceny ten drugi. Celem jest stworzenie opowieści o gnieźnieńskiej muzyce i jej twórcach. Materiału jest tak dużo, że powstanie kilka odcinków filmu – będzie można zobaczyć na profilu FB Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna. Tam też szeroka publiczność będzie mogła zobaczyć audiowizualny poemat „Czy miasto do nas mówi?” – słowa Pawła Bakowskiego do obrazu stworzonego przez Mateusza Zubla. Produkcja dosłownie zaparła dech w piersiach zgromadzonym w Teatrze widzom.

Gala Fyrtla oczywiście nie może obyć się bez miejskich nagród. „Królika” Nagrodę Kulturalną Miasta Gniezna wiceprezydent Jarosław Grobelny wręczył Irminie Kosmali – autorce, redaktorce i prowadzącej Kuźnie Literacką. Medal koronacyjny z rąk wiceprezydenta otrzymali: Tomasz Kujawski – twórca niezależnej sceny teatralnej Gniezna, Krzysztof Szymoniak – dziennikarz i poeta oraz Rafał Stańczak – dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej w Gnieźnie. Ostatnim akordem był znakomity, jubileuszowy koncert zespołu „Zagrali i Poszli”. Tego stażu – 30 lat na scenie – zupełnie po muzykach nie widać. Energii i pasji mogą im z pewnością pozazdrościć młodsi koledzy po fachu.

VII edycję Festiwalu „Fyrtel”, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna i Miasto Gniezno, dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2021”.

Zdjęcia Dawid Stube i Waldek Stube

 

 

 

VII Fyrtel: “Zasypiam” powieść graficzna Wiktorii Młynarczyk i Adrianny Rakowskiej – wystawa

To nie jest praca do szuflady. To rzecz do podziwiania, czytania i przeżywania wewnętrznego katharsis. Powieść graficzna “Zasypiam” Adrianny Rakowskiej i Wiktorii Młynarczyk to rzecz mocna i naprawdę wyjątkowo dobra. Jeśli utożsamiacie komiks z formą tematycznie lekką i przyjemną – to macie doskonała okazję na zmianę swojej opinii. Tu nie ma tematycznej beztroski, jest za to bardzo ważny problem społeczny i indywidualny – przemoc w bliskiej relacji – opowiedziany bezpretensjonalnie, przejmująco sugestywnie i szczerze.

Tak o powstaniu powieści graficznej opowiada jedna z autorek – Adrianna Rakowska: “Powieść graficzna “Zasypiam” to przede wszystkim efekt przyjaźni i głębokiego zaufania pomiędzy dwójką kobiet. Wspólna praca nad tak wrażliwą materią nie była prosta, kierowała jednak nami potrzeba poruszenia problematyki gwałtu w związku. Obie byłyśmy motywowane różnymi powodami, jednak wśród nich najmocniej wybijała się nadzieja, że nasza powieść pomoże komuś w podobnej sytuacji.”
Opowieść graficzna gnieźnianek powstała przy okazji pracy licencjackiej Wiktorii Młynarczyk, która studiuje grafikę warsztatową na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu.
Na wydanie książkowe, przyjdzie nam jeszcze poczekać – to zła wiadomość dotycząca tego projektu. Dobra to ta, że prace z przyszłej publikacji można już podziwiać na wystawie. Na jej otwarcie zapraszamy 1 października tj. w piątek o godz. 18.00 do Galerii przy ul. Staszica 12a.
VII Festiwal Fyrtel organizują: Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna oraz Miasto Gniezna. Partnerami wydarzenia są: Miejski Ośrodek Kultury, Gnieźnieński Uniwersytet Trzeciego Wieku oraz Teatr im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie.
Festiwal dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury “Kultura – Interwencje 2021”.

VII FYRTEL – festiwal o Mieście

Drzewa w jesiennych barwach to niewątpliwa oznaka zbliżającej się kolejnej, siódmej już, edycji „Fyrtla” – festiwalu poświęconego dziedzictwu kulturowemu pierwszej stolicy Polski. To prawdopodobnie jedyne takie wydarzenie w naszym kraju w całości skupiające swą narrację i budujące program wokół życia przeszłego i teraźniejszego lokalnej społeczności. Niezmienne motto festiwalu „Fyrtel w stanach skupienia kultury” jest ponadto zachętą dla lokalnych artystów i animatorów do realizacji przedsięwzięć artystycznych z dziedziny filmu, literatury, muzyki, teatru oraz sztuk wizualnych inspirowanych „jedynym takim Miastem na świecie”.

Festiwal rozpocznie spotkanie autorskie z Krzysztofem Szymoniakiem pt. „Czytajcie swoich poetów!”. Okazją do spotkania z tym wybitnym poetą będzie nie tylko rozmowa o życiu literackim Gniezna, którego „gnieźnianin z wyboru” był wieloletnim animatorem, ale także niedawne wydanie jego najnowszej książki pt. „Zapiski cieszyńskie”. Spotkanie poprowadzi Irmina Kosmala. (30 września, g. 19.00, Stary Ratusz, ul. Chrobrego 41).

To nie koniec literackich premier na tegorocznym „Fyrtlu”, bowiem lada moment do księgarń (i bibliotek) trafi „Tu cień pada inaczej” Agnieszki Gadzińskiej, bardzo popularnej autorki książek dla dzieci i młodzieży, pierwszej laureatki „Marcysi”, wyróżnienia Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna. Do rozmowy o Jej najnowszej publikacji, której akcja dzieje się w jednej z kamienic na tytułowej gnieźnieńskiej ulicy zapraszamy już drugiego dnia festiwalu (1 października, g. 14.00, Filia nr 2 BPMG, ul. Staszica 12a).

Wieczorem, tego samego dnia i w tym samym miejscu, otwarcie wystawy „Zasypiam”, będącej efektem współpracy dwóch gnieźnianek: Wiktorii Młynarczyk i Adrianny Rakowskiej. Zagadkowy tytuł kryje znakomity komiks, który jeszcze czeka na wydanie, dlatego też będzie to jego pierwsza publiczna prezentacja (1 października, g. 18.00, Galeria BPMG, ul. Staszica 12a).

Również w piątek zapraszamy na spotkanie pt. „Milczenie jest złotem”, które bezpośrednio nawiąże do zuchwałej kradzieży figury św. Wojciecha z sarkofagu gnieźnieńskiej katedry w 1986 roku. Wydarzenie, o którym mówiła cała Polska, stało się w wiele lat później inspiracją do dwóch przedsięwzięć artystycznych: świetnej książki „księcia polskiego kryminału” Ryszarda Ćwirleja oraz przygotowywanego filmu fabularnego w reżyserii naszego krajana, Sebastiana Buttnego. Spotkanie z tymi dwoma autorami poprowadzi Agnieszka Ziebarth (1 października, g. 19.00, Stary Ratusz, ul. Chrobrego 41).

Tradycyjnym finałem festiwalu będzie sobotni „Wieczór na Fyrtlu” w Teatrze im. Aleksandra Fredry. W programie wydarzenia m.in. ogłoszenie tegorocznego laureata „Królika” – Nagrody Kulturalnej Miasta Gniezna oraz podsumowanie kilku autorskich projektów edukacyjno-artystycznych realizowanych w ramach tegorocznego „Fyrtla”: „Gniezno, które nigdy nie powstało” Rafała Wichniewicza, „To kobiety zbudowały Gniezno” Kamili Kasprzak-Bartkowiak oraz Pawła Bartkowiaka, „Czy Miasto do nas mówi?” Pawła Bąkowskiego oraz „Dźwięki naszego Miasta” Jakuba Dzionka i Aleksandra Karwowskiego. Nie zabraknie też muzycznych niespodzianek w wykonaniu samego Aleksandra Schmidta, cenionego multiinstrumentalisty, pedagoga i animatora wielu wspaniałych przedsięwzięć muzycznych. Swoistym „deserem” wieczoru będzie koncert, uwielbianej w Grodzie Lecha (ale i nie tylko!) gnieźnieńskiej formacji „Zagrali i Poszli”, która w tym roku obchodzi 30 lat pracy twórczej. Podczas występu zaprezentowany zostanie także premierowy materiał z wydanej właśnie nowej płyty zespołu. Na „Wieczór na Fyrtlu” obowiązują bezpłatne zaproszenia do odbioru w placówkach Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna (2 października, g. 18.00, Teatr im. A. Fredry w Gnieźnie, ul. Mickiewicza 9).

VII Festiwal Fyrtel organizują: Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna oraz Miasto Gniezna. Partnerami wydarzenia są: Miejski Ośrodek Kultury, Gnieźnieński Uniwersytet Trzeciego Wieku oraz Teatr im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie.

Festiwal dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury “Kultura – Interwencje 2021”.

 

 

 

“Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna 75+1” – plenerowa wystawa książnicy

Przy okazji XI Festiwalu Literackiego Preteksty otwieraliśmy dwie wystawy. Jedną z nich można oglądać na skwerze przy pomniku św. Wojciecha do końca października.
Pomysł na jubileuszową wystawę podyktował kalendarz. W 2020 roku Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna skończyła 75 lat. I na ubiegły rok planowaliśmy okolicznościową ekspozycję. Dlaczego więc oglądacie ją Państwo rok później? Odpowiedź jest oczywista – pandemia pokrzyżowała nasze plany. Może jednak dobrze się stało? – w ubiegłym roku inne sprawy zajmowały uwagę nas wszystkich.
Tytuł wystawy jest matematycznym działaniem – „Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna 75+1”. Dlaczego nie 76? Przede wszystkim dlatego, by podkreślić odrębność pandemicznego roku – roku, w którym po raz pierwszy w całej swojej historii Biblioteka musiała zamknąć – aż na kilkadziesiąt dni – swoje podwoje dla Czytelników, a między regały „wprowadził się” reżim sanitarny.
Tak pokrótce wygląda historia tej wystawy, a jak wygląda 75-letnia historia Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna? Przekonajcie się Państwo sami.
Nad realizacją wystawy czuwała Alicja Twardowska, kierownik Działu Gromadzenia, Opracowania i Bibliografii Regionalnej BPMG. Jej zawdzięcza ona obecny kształt, w tym podział tematyczny: Wnętrza, Sieć biblioteczna, Ludzie, Dokumenty i Czas pandemii.
Pandemiczny rok w Bibliotece uwiecznił fotografik Sebastian Uciński, któremu w podziękowaniu kłaniamy się nisko.

 

 

“LEM” plastycznie interpretacje książek Lema

Polski Sejm ustanowił rok 2021 Rokiem Stanisława Lema. Dlaczego? No cóż, takiego umysłu jak Lem nie spotyka się codziennie. Pisarz, filozof, futurolog, krytyk; znał się także na fizyce, chemii, medycynie. Jego dzieła, jak „Eden” czy „Solaris” to nie tylko świetna lektura, ale także przejmujące dzieła poruszające takie tematy, rozwój nauki i techniki, natura ludzka, możliwość porozumienia się istot inteligentnych czy miejsce człowieka we Wszechświecie. To jeden z nielicznych polskich autorów, którzy zyskali światowe uznanie – jego dzieła przetłumaczono na ponad 40 języków.

W klimat dzieł Lema wprowadzi Was świetna wystawa, którą otworzyliśmy jeszcze w ramach XI Festiwalu Literackiego Preteksty w holu przy ul. Staszica. Można na niej zobaczyć ilustracje do jego książek opatrzone celnymi cytatami, które pozwolą Wam zapoznać się z próbką twórczości tego nietuzinkowego autora. Szczególnie polecamy przyjrzeć się genialnym, zwariowanym grafikom Daniela Mroza, który stworzył najsłynniejsze ilustracje do opowiadań Stanisława Lema oraz (co nie każdy wie) oprawę graficzną kultowego “Przekroju”.

Wystawę oglądać można do końca września.