Podsumowania 2021 roku: Kluby biblioteki

Ubiegły rok może nie był łaskawy dla czytelniczych klubów biblioteki, biorąc jednak pod uwagę sytuację pandemiczną trzeba przyznać, że poradziły sobie znakomicie. W sumie mowa o trzech takich inicjatywach.
 
Klub „Apetyty na książkę” to miejsce dla miłośników sztuki kulinarnej i książek. Powstał przed dwoma laty i zrzesza głównie seniorów. Z całą pewnością, właśnie z tej przyczyny, ubiegły rok klubowych spotkań okazał się tak skromny. Udało się zrealizować w sumie dwa spotkania, pod koniec roku. Jednak liczba uczestników – łącznie 26 osób, mówi wiele. Członkowie tęsknili za klubem i mają ochotę na więcej. Zresztą do podobnych wniosków można dojść śledząc dwa spotkania w ramach warsztatów dla seniorów „Pomocna dłoń”, na których pojawił się prawie cały skład klubu „Apetyt na książkę”.
 
Przy osiedlowej Filii nr 9 na Winiarach działa Klub Książki dla Dzieci i Rodziców ,,Bajkopomagajki”. W czasie pandemii postawił na spotkania wirtualne. I tak w sumie można było pooglądać i wysłuchać siedmiu materiałów online, publikowanych na kanale YT (gdzie znajduję się osobna playlista „Bajkopomogajek”) i profilu FB, a także na stronie internetowej Biblioteki. Podczas siedemnastu wirtualnych spotkań młodzi czytelnicy wraz z rodzicami mogli zapoznać się z poleceniami wartościowej literatury, a także skorzystać z propozycji warsztatowych przygotowanych przez partnera klubu BAZĘ Centrum Edukacji Kreatywnej takich jak: przygotowanie zakładki do książki metodą kawaii, stworzenie własnego teatru cieni, kul pokarmowych dla ptaków, czy książki sensorycznej.
 
Klub Dyskusji o Książce to najstarsza działająca przy Bibliotece grupa. Przecierał szlaki czytelniczych dyskusji w sumie kilkanaście lat, zatem ma już wypracowane sposoby nawet na czas pandemii. W ubiegłym roku dzielnie stawiał czoła przeciwnościom, w ten sposób przedyskutowano 11 tytułów książek, wśród nich m in.: “Ucho igielne” Wiesława Myśliwskiego, “Betonozę” Jana Mencwela, “Wierzyliśmy jak nikt” Rebecki Makkai, “Świetlistą Republikę” Andresa
Barby czy “Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” Philipa K. Dicka na jedenastu spotkaniach. Było różnorodnie pod względem tematycznym i gatunkowym. Podobnie i przebieg klubowych dyskusji był niejednorodny. Część, dokładnie siedem, literackich dysput odbyła się podczas spacerów lub na przysłowiowej „trawce”. Łącznie w rozmowach o książkach udział wzięło 82 uczestników. Udało się także zaproponować spotkanie online z propozycjami tytułów, które członkowie KDoK polecali pod choinkę.

“Apetyt na książkę” w Mikołajkowej odsłonie

W ubiegłym tygodniu w naszej Czytelni znowu zrobiło się wyjątkowo apetycznie, oczywiście za sprawą klubu “Apetyt na książki”. Przy piernikach, pierniczkach i innych smakowitościach koleżanki opowiadały o tradycjach świątecznych. Jak kiedyś obchodzono Święta, a jak obchodzi się je teraz, jak świętuje się w różnych regionach Polski…. Poza pięknymi opowieściami, jakie snuły uczestniczki, były lektury o tradycjach świątecznych. Jednym ze zwyczajów bożonarodzeniowych było i jest obdarowywanie przez świętego Mikołaja. I naszą czytelniczą grupę Mikołaj – na obcasach – też już odwiedził.

 

 

Czekoladowe przysmaki na spotkaniu klubu “Apetyt na książkę”

Do czekoladowego nałogu przyznaje się duża część społeczeństwa. W zasadzie rzadko kto nie lubi czekolady. Trudno się dziwić, w końcu słodki baton dostępny jest w szerokim zakresie wersji smakowych i odpowiada wielu wymaganiom podniebienia.
Czekoladowy temat nie mógł nie pojawić się na spotkaniu kulinarnych smakoszy bibliotecznego klubu „Apetyt na książkę”. Zaplanowano nawet konkurs na czekoladowy smakołyk. Nagroda – książkowa, a nie czekoladowa, pozostająca jednak w związku z tematem spotkania – powędrowała do pani Uli – autorki tortu bez glutenu i… a jakże – z czekoladą! Książka Nataszy Kotarskiej „Jedz czekoladę i żyj 100 lat” na pewno zachęci nagrodzoną do dalszych kulinarnych eksperymentów z czekoladą w roli głównej. Zresztą z pewnością i pozostałe uczestniczki wydarzenia nie porzucą zbyt szybko słodkiego tematu. Po degustacji konkursowych wypieków: babeczek, krówek, ciasta czekoladowego z mascarpone, bezglutenowego ciasta bananowo-czekoladowego, czy ciasteczek z masą czekoladową i bakaliami, na pewno będą chciały wypróbować przepisy przygotowanych słodkości w domu. Tym bardziej, że spotkanie rozpoczęto informacjami na temat składu i dobroczynnego działania, jakie wiąże się ze spożywaniem czekolady.
 
Kolejne spotkanie niebawem – 9 grudnia (tj. w czwartek) o godz. 16.00 w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. Na kulinarny tapet członkowie klubu wezmą zwyczaje bożonarodzeniowe.

Gotowanie w czasach zarazy – klub “Apetyt na książkę” wraca po przerwie

Po długiej przerwie, której oczywistym winowajcą był koronawirus, spotkał się czytelniczy klub smakoszy “Apetyt na książkę”. Rozmowy na temat tego, jak członkinie grupy radzą sobie w trudnym czasie pandemii, zdominował temat kulinariów. O gotowaniu w czasach zarazy, a także o tym, jak obecna sytuacja wpływa na odżywienie, jedzeniowe przyzwyczajenia i celebrację posiłku, debatowano przy aromatycznej kawie i kawałku smakowitego ciasta. Tak długa rozłąka wywołała całą lawinę tematów, między innymi związanych ze smakami Toskanii czy Włoch. Spotkaniu w sympatycznej atmosferze towarzyszyła odpowiednia literatura.

 

Postnie na talerzu

Wielki Post rozpoczęty Środą Popielcową skłania do czterdziestodniowej odnowy. I ma na myśli nie tylko odnowę duchową, ale także – w pewnym sensie fizjologiczną. Zanim rozpoczną się Święta Wielkiej Nocy należy być przygotowanym duchowo i religijnie na tajemnicę Zmartwychwstania. Jednakże Wielkanoc to nie tylko początek okresu liturgicznego, to narodziny Ziemi, to wiosna. I tu wkrada się temat żywienia. Jest niejako połączony z tradycjami religijnymi, ale także ze zwyczajami kultywowanymi znacznie wcześniej. Mowa o potrawach wielkopostnych. Nasi przodkowie, szczególnie Ci zamieszkujących wsie, gorliwie wypełniali kościelne zalecenia żywieniowe odnoszące się do potraw. Tyle religia. Inna sprawa czas matki Ziemi. Na przednówku jadła było skąpo. Ludzie ratowali się, jak mogli. W kuchni królowały ziemniaki, kwaszona kapusta, suszone śliwki, chleb, śledzie i gotowana brukiew. Niektóre z przepisów na staropolskie dania wielkopostne są przygotowywane do dziś. O tym, co przetrwało w dzisiejszych gastronomicznych zwyczajach porozmawiają członkinie klubu „Apetyt na książkę”. Na kulinarne wspominki zapraszamy w czwartek 5 marca o godz. 17.00 do Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. Sam klub smakoszy kulinarnych „Apetyt na książkę” regularnie zachęca do udziału w czytelniczych dyskusjach w każdy pierwszy czwartek miesiąca.

 

Ostatki – wspomnienia z dawniejszych czasów

Z rozrzewnieniem, uczestniczki spotkania Klubu “Apetyt na książkę”, wspominały czasy, w których na domówki, prywatki i wszelkie towarzyskie spotkania można było przyjść bez awizowania się. Dzięki niezawodnie działającej “poczcie pantoflowej” spotkania w gronie przyjaciół były częstsze. Nie potrzebowały też specjalnej oprawy, chodziło jedynie o radość wspólnie spędzonego czasu. Co prawda stoły nie były tak zastawione jak dziś, jednak cóż znaczyło to dla przedsiębiorczych pań domu tamtych czasów. Mówiono o zmianach w kulturze domowej gościnności, nowych mediach, które nie ułatwiają komunikacji między ludźmi.
Wszystkie te sprawy wywołał temat spotkania – ostatki. Koniec karnawału to właśnie czas wspólnych tańców, przebierańców i zabaw. Jak na “ostatki” przystało na klubowych stołach pojawiły się faworki, pączusie, a także pieczone pierogi ze szpinakiem. Podczas spotkania tradycyjnie nie zabrakło kulinarnych porad dotyczących m.in. organizacji czasu pracy w kuchni, czy wymiany sprawdzonymi przepisami. Zawsze jednak najważniejsza dla uczestniczek jest serdeczna atmosfera klubu, który współtworzą.

 

“Apetyt na książkę” zaprasza na “ostatki”

“Jedzie zapust na koniu, wywija po moście, frasują się komornice, co będą jeść w poście”. Można by zapytać: czemu się tak frasują? W odpowiedzi zapewniamy, że w zapusty albo jak to woli w ostatki wstrzemięźliwym być nie wypadało. Nie było umiaru ani dla spożywanych posiłków ani dla tańców i zabaw. Począwszy od “tłustego czwartku” aż do wtorku zwanego “śledzikiem” następowała swego rodzaju kulminacja karnawałowego szaleństwa.
Dziś z tych bogatych tradycji został nam “tłusty czwartek”, który dedykujemy zwykle “pączkowej” uczcie. O tym, jak to kiedyś bywało, i jak dziś wyglądają Ostatki rozmawiać będą kulinarni smakosze z klubu “Apetyt na książkę”. Taki bowiem temat wybrali klubowicze na swoje najbliższe spotkanie. Chętnych do udziału w tej zajmującej dyskusji zapraszamy w pierwszy czwartek miesiąca tj. 6 lutego na godz. 17.00 do Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16.

Nowy Rok powitany przez “Apetyt na książkę”

Pasztet z żurawiną, ciasta i ciasteczka królowały na klubowym stole podczas noworocznego spotkania “Apetytu na książkę”. Dyskusje zdominowały tematy karnawałowych bufetów. Panie wymieniały się propozycjami i przepisami na sałatki, śledziki i ciasteczka ze szpinakiem. Dzielono się także spostrzeżeniami dotyczącymi udanych domówek. Było o muzyce, spotkaniach z przyjaciółmi i karnawałowych zwyczajach. Jak zwykle: miło, przyjemnie i smacznie. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak tylko polecić Państwa uwadze kolejne spotkanie grona kulinarnych smakoszy, które będzie miało miejsce 6 lutego o godz. 17:00 w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. Jego tematem będą “Ostatki”.

 

Podsumowanie roku 2019. Klub “Apetyt na książkę”.

Maj 2019 roku to moment w historii Biblioteki szczególny, z co najmniej kilku powodów. Laur ważności zdecydowanie przypada jednak nowo powołanemu wtedy klubowi “Apetyt na książkę”. Dokładnie 8 maja o godz. 17.00 przy wspólnym stole w Czytelni przy ul. Mieszka I 15 zasiedli miłośnicy literatury i sztuki kulinarnej. I od samego początku “Apetyt na książkę” okazał się po prostu sukcesem. Widocznie smakoszy literackich jest w Gnieźnie naprawdę wielu. Nie bez znaczenia tutaj okazała się osoba, która klub powołała i dba o jego działalność – Krystyna Dombrowska. Pani Krysia jest ceniona i lubiana przez czytelników Biblioteki Głównej, a pracownicy Biblioteki nigdy nie mają dość jej doskonałych wypieków. Klub idealnie łączy obie pasje pani Krysi: tę literacką oraz kucharską, a także – co nie jest do przecenienia – pozwala odsłonić wszystkie talenty towarzyskie prowadzącej.
Do tej pory Klub “Apetyt na książkę” miał okazję do wymiany doświadczeń podczas sześciu spotkań. Udało się porozmawiać m. in. o recepturach niezbędnych przy leczeniu przeziębień i spadku odporności; odpowiednio dobranej diecie i żywieniu przy dolegliwościach zdrowotnych, ziołach i ich zastosowaniu w kuchennych rewolucjach czy wreszcie świątecznych tradycjach kulinarnych. Na spotkaniach gościł zaprzyjaźniony Klub Zdrowego Odżywania, który przygotował bezpłatną analizę ciała. Zaś zaproszona dietetyczka Karolina Pawełczak nie zawahała się obalić kilkunastu mitów żywieniowych.
Klub “Apetyt na książkę” to wyśmienite miejsce na dyskusję, degustację i wymianę doświadczeń związanych z przygotowaniem potraw. Ma wspaniałą atmosferę ciepłych spotkań kobiecych, koncentrujących się na sztuce kulinarnej, doprawionych szczyptą literatury.
Spotkania klubu odbywają się raz w miesiącu, w czwartki o godz. 17.00 w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Mieszka I 16. W tym roku “Apetyt ” zaznaczył się na bibliotecznej mapie wydarzeń z przytupem i niezwykle pomyślnie.

Grudniowe spotkanie “Apetytu na książkę”

Na ostatnim spotkaniu Klubu “Apetyt na książkę” zapachniało Świętami. Oprócz dyskusji około bożonarodzeniowych przygotowań kulinarnych, były opowieści na temat świątecznych tradycji kultywowanych w domach klubowiczek. Na stole królowały pierniki, pierniczki i ciasta z korzennymi przyprawami. Dzielono się wigilijnymi przepisami oraz ciepłymi życzeniami. Mikołaj nie zapominał także o obowiązkowych upominkach dla każdej z uczestniczek.
A zaraz po Nowym Roku, 2 stycznia (w czwartek), Klub zaprasza na spotkanie w celu wyznaczenia hitów karnawałowego menu.