Czy wiedzieliście, że… Joanna Opiat-Bojarska

….Joanna Opiat-Bojarska pracuje nad nową książką? Autorka intensywnie wykorzystuje czas, w którym nie ma spotkań z czytelnikami. Jednak pytana o szczegóły, niewiele zdradza. Wiemy jednak, że tym razem nie będzie to kryminał. Zatem – trzymamy kciuki i wyczekujemy premiery!
Joanna Opiat-Bojarska, jak sama o sobie mówi, jest kobietą sukcesu. Jej konikiem jest kryminalistyka. Łamie tabu, nie bojąc się trudnych i kontrowersyjnych tematów w swoich książkach. Jest pełnoetatową pisarką – doskonałą pisarką. Opowiada o zabójstwach… „DNA polskich zbrodni” to druga polska produkcja kanału CBS Reality, której Pani Joanna jest gospodynią, a partneruje jej youtuber Marcin Myszka, twórca kanału Niediegetyczne i podcastu Kryminatorium.

Brała udział w projekcie programu TV emitowanego w telewizji Crime+Investigation Polsat, gdzie najpopularniejsze autorki i autorzy polskich kryminałów przedstawiają mroczne historie, które wydarzyły się naprawdę. Programowi Crime+Investigation towarzyszy książka „Opowiem Ci o zbrodni”(2018, 2019). Joanna Opiat-Bojarska przyjmuje w niej rolę narratora i przedstawia kulisy śledztwa, rozmawia z ekspertami, (m.in. z Michałem Fajbusiewiczem, twórcą „Magazynu kryminalnego 997”), których udział okazuje się niezwykle ważny dla przebiegu opowieści.

 

Czy wiedzieliście, że…….Joanna Opiat-Bojarska pracuje nad nową książką? Autorka intensywnie wykorzystuje czas, w…

Opublikowany przez Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna Poniedziałek, 27 kwietnia 2020

 

Jeśli macie ochotę poznać inne ciekawostki z kręgów literatury, zachęcamy odwiedzić nasze pozostałe wpisy:

Czy wiedzieliście, że… Mariusz Czubaj

Czy wiedzieliście, że…

Czy widzieliście, że…

Czy wiedzieliście, że…?

 

Gorzka amerykańska rzeczywistość

Dziś proponujemy Wam powieść drogi. A właściwie bolesną podróż na południe Ameryki, wraz z afroamerykańską pisarką Jesmyn Ward. Autorka za oceanem określana jest jako następczyni zmarłej niedawno noblistki Toni Morrison. I rzeczywiście, jej proza to podobne tematy, a nawet motywy. „lie” przypomina „Umiłowaną” Morrison – w obydwu mamy do czynienia z duchami bolesnej „czarnej przeszłości”. Jesmyn Ward, młodsza o dwa pokolenia od Morrison, wciąż – niestety – ma o czym pisać. Bo i wciąż Ameryka, a zwłaszcza stan Missisipi – o którym pisze Ward i gdzie się wychowała – zmaga się z rasizmem.
W „Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie” pisarka podejmuje aktualne tematy w kontekście historycznym – niewolnictwa i segregacji rasowej. Ward pokazuje, że współczesne problemy czarnej społeczności, takie jak uzależnienia czy dysfunkcyjność rodzin, w dużym stopniu są wynikiem traumatycznej historii, niejako dziedziczonej przez kolejne pokolenia. Systemowa nierówność zmienia się, ale nie ustaje. Najpierw lincze i niewolnicza praca na plantacjach, później – segregacja rasowa i przemoc tolerowana przez państwo. Ale łańcuch upokorzenia do dziś nie został przerwany. W powieści Ward – dziejącej się współcześnie – białym uchodzi płazem zabójstwo czarnego mężczyzny; kilkunastoletni chłopiec może zostać – bez powodu –brutalnie skuty przez policjanta; a biali dziadkowie nie uznają swoich wnuków „mieszańców”. Powieść odbija gorzką amerykańską rzeczywistość i panujące w niej stosunki rasowe. Czego dowodem są masowe protesty Afroamerykanów przeciwko brutalności funkcjonariuszy policji.
Jesmyn Ward, by opowiedzieć o tym, co wciąż realne i bolesne, oddaje głos duchom przeszłości:
„Dzieje się tak podobnież tylko wtedy, kiedy umierania nie jest dobre. Niegodne. Gwałtowne. Starzy ludzie zawsze powtarzali, że kiedy ktoś ma niegodną śmierć, podłą, tak paskudną, że nawet Bóg nie może na nią patrzeć, na ziemi ostaje połowa jego duszy i wędruje po niej dalej, chcąc zaznać spokoju jak spragniony wody.”
Warto wysłuchać tego śpiewu – lamentu.