414982993_7113184018794624_3724669402621713726_n

Z książki na ekran, czyli mamy coś dla czytelników i widzów

Jesteście fanami seriali? Spędzacie czas na serwisach streamingowych? To dobry powód, by… odwiedzić bibliotekę.

Wiele kultowych seriali i popularnych filmów to ekranizacje książek. Co nas, jako bibliotekę, tylko cieszy. Sfilmowanie powieści daje bowiem książce często drugie życie. Takie czytelnicze wskrzeszenie spotkało w ubiegłym roku „Znachora” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Całymi latami kurzył się na bibliotecznych półkach. A tu nagle kolejna ekranizacja przywróciła książkę do czytelniczego obiegu – po „Znachora” ustawiła się kolejka czytelników.

Teraz rekordy popularności bije detektywistyczny serial „Forst” z Borysem Szycem – po trzech dniach od premiery miał już blisko 5 mln wyświetleń. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to zdradzamy, że scenariusz „Forsta” bazuje na książkach Remigiusza Mroza. To autor bardzo popularny, a do czytania jego kryminałów nie trzeba specjalnie namawiać. Ma jednak też swoich krytyków, którzy kręcą nosem na łatwość pisania i twórczą płodność Mroza. Jeżeli jednak spodobał Wam się serial lub jesteście dopiero przed seansem, to warto sięgnąć po oryginał.

Z innych popularnych ekranizacji możemy polecić choćby serial  „Lupin” – luźno nawiązujący do opowiadań Maurice Leblanc’a “Arsène Lupin, dżentelmen włamywacz”. Film ukazuje historię Assane’a Diopa, który postanawia pomścić, po 25 latach, śmierć swojego niesłusznie oskarżonego o przestępstwo ojca.

Miłośnikom ekstremalnych emocji, czyli szachów, przypominamy „Gambit królowej” – serial, który ma już parę lat i był hitem w 2020 roku. Opowiada historię osieroconej dziewczynki, która odkryła w sobie talent do szachów. Po premierze serialu powieść Waltera Tevisa wskoczyła na wiele miesięcy do pierwszej dziesiątki listy bestsellerów “New York Timesa”.

Namawiamy Was do zapoznania się z książkowymi pierwowzorami, nawet jeśli wcześniej oglądaliście ekranizacje. Często bowiem, nawet w dobrych filmach, pewne rzeczy są pominięte w narracji lub skrócone. Tak chyba jest z „Dziką drogą”. To autobiograficzna  książka, która opowiada o trudnym memencie w życiu autorki, Cheryl Strayed. Śmierć matki, rozpad małżeństwa, utrata życiowej równowagi i poczucia bezpieczeństwa. Kobieta decyduje się wyruszyć w pieszą wędrówkę przez tysiące mil. To rzecz o pokonywaniu własnych słabości i odnajdywaniu siebie. Wiele osób, które ceni ten film, bardzo chwali również książkę, jako swego rodzaju pogłębienie wglądu w psychologię bohaterki.

Na naszej liście musi się znaleźć oczywiście „Diuna” – film science-fiction, który powstał na podstawie powieści Franka Herberta pod tym samym tytułem. To połączenie mistycyzmu, przygody, ekologii i polityki. Opowiada historię rodu Atrydów, którzy przybywają na Diunę, będącą jedynym we wszechświecie źródłem najcenniejszej substancji.

A teraz coś dla młodych dorosłych – popularny „Heartstopper”, czyli serial z gatunku coming-of-age romance stworzony na podstawie powieści graficznej Alice Oseman. Bohaterowie Charlie i Nick odkrywają, że łączy ich nie tylko przyjaźń. Opowiada o relacjach i emocjach nastolatków, akceptacji i poznawaniu siebie.

Rzecz jasna to tylko kilka przykładów seriali i filmów bazujących na podstawie literatury. Na ekran trafiło przecież wiele klasycznych powieści i to więcej niż jeden raz, choćby dzieła Jane Austen. Bardzo Wam polecamy takie filmowo-książkowe konfrontacje, bo w jakimś sensie one też uczą czytania. Czytanie jest przecież interpretacją. Czytając, niejako wyświetlamy sobie w wyobraźni nasz własny film. Dlatego porównanie „naszego” wyobrażenia z innym, które stworzył reżyser czy scenarzysta to naprawdę ciekawe i cenne doświadczenie.

Zapraszamy zatem do nas – oglądajcie i czytajcie, albo czytajcie i oglądajcie – w dowolnej kolejności!

 

 

 

UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email
Skip to content