O prawdzie w reportażu, zwodniczej pamięci i sensach odkrywanych w historiach zwykłych ludzi, czyli spotkanie autorskie z Mariuszem Szczygłem

Wejściówki na niedzielne spotkanie z Mariuszem Szczygłem rozeszły się tak błyskawicznie, że nie ulegało wątpliwości: zapotrzebowanie gnieźnian na bliższy kontakt z autorem jest wielkie. Oznaczać mogło to tylko jedno – trzeba przedsięwziąć wszelkie środki, by przebiegło ono z pełnym sukcesem. Dlatego właśnie, w obliczu bardzo kapryśnego pogodowo finału sierpnia, Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna – organizator wydarzenia i sprawca zaproszenia reportażysty do Gniezna – podjął decyzję o przeniesieniu spotkania pod pewny dach Hali Widowiskowo-Sportowej im. M. Łopatki przy ul. Sportowej. Obszerna sala została wypełniona szczelnie, co pozwala domniemywać, że wieść o zmianie miejsca spotkania dotarła do wszystkich szczęśliwych posiadaczy wejściówek. Spotkanie trwało bite dwie godziny i przegląd poruszanych tematów może czynić wrażenie powagi i raczej oficjalnego przebiegu rozmowy z reportażystą. Nie zabrakło bowiem rozważań na temat sensu życia, patriotyzmu, religii czy kwestii tożsamości narodowej. Taki kaliber tematów i to jeszcze dwie godziny? To, że w sali co chwila rozlegały się wybuchy śmiechu i oklaski, zawdzięczamy podejściu Mariusza Szczygła do wspomnianego sensu życia, który wedle niego polega na czynieniu życia innych ludzi przyjemnym. Wierny tej zasadzie autor nie skąpił zebranym opowiadanych ze swadą anegdot, obszernych i pełnych wnikliwości odpowiedzi na zadawane pytania, mimo że jeszcze tego samego wieczoru zmuszony był opuścić nasze miasto. Każdy chętny oczywiście otrzymał autograf, przy okazji zdobywania którego mógł zyskać jeszcze chwilę na rozmowę prywatną z autorem. Najprawdopodobniej nikt jednak nie zyskał odpowiedzi na najczęściej zadawane pytanie: jak zamieszkać w Czechach. Najbardziej znany polski piewca krainy knedliczków i piwa wyznał, że samemu udało mu się tam zamieszkać najwyżej na trzy tygodnie. Ilu Polaków za jego sprawą osiedliło się tam na zawsze – to już zupełnie inna sprawa.

Organizatorem wydarzenia była Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna. Partnerami: Miasto Gniezno, Klub Fantastyki Fantasmagoria, Stowarzyszenie Ośla Ławka, Latarnia na Wenei.

Wydarzenie zrealizowano w ramach projektu “Laboratorium słowa 2021” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Zdjęcia Anna Farman

 

Mocny początek X Literackiego Festiwalu PRETEKSTY – Anna Seniuk, Slam Poetycki i Olga Gitkiewicz

Festiwal otworzył kolejny Slam Poetycki im. F. Rabelais. Odbywający się od lat w klubowej przestrzeni, tym razem przeniósł się na plenerową scenę Latarni na Wenei. Atmosfera naładowana dodatnio, mniej miała z rywalizacji, więcej zaś ze zrozumienia i serdeczności, z którą przyjmowano kolejno prezentujących się slamerów. Uważne ucho publiki i jej decyzje zdecydowały o wygranej Smutnego Tuńczyka, który także w poprzednim roku znalazł się na podium. Do finałowej trójki zakwalifikowali się również: Krzysztof Szymoniak – debiutujący w roli slamera, gnieźnieński poeta oraz Sasza Kruk, dobrze znany już uczestnikom konkursu. Na wydarzenie przybyli poeci-performerzy z Wrocławia, Bydgoszczy, Poznania i Wrześni.

Piątkowy wieczór zakończył się koncertem zespołu Youth Novels. Nastrojowe nuty uspokoiły emocje i zaniosły myśli w krainy zadumy i melancholii. Wągrowiecki duet Anny Babrakowskiej i Emila Nowaka, młodych twórców stylistycznie odpowiada szeroko pojętej muzyce alternatywnej i jest porównywany do brzmień zespołów Daughter czy London Grammar. Duet przyjemnie rozkołysał zmarzniętą już nieco publiczność.

Sobota należała do znakomitej i niepowtarzalnej Anny Seniuk. Na spotkaniu na Dziedzińcu Starego Ratusza był entuzjazm i dobre fluidy. Prowadzący to spotkanie Anna Dzionek i Wiktor Koliński nie mogli narzekać na nadmiar pracy – aktorka dosłownie zawładnęła sceną. Od anegdotki do anegdotki przemycała ważne i mądre spostrzeżenia, a nawet apele i rady. Zwróciła uwagę na wartość słuchowisk dla dzieci, a także na historie rodzinne, które warto spisać dla najbliższych. Aktorka przygotowała także kilka wierszy, między innymi Wisławy Szymborskiej, które prezentowała podczas spotkania. Można pokusić się o stwierdzenie, że było spotkanie antydepresyjne. Trudno było się nie uśmiechać, jeszcze trudniej nie obdarzyć energicznego gościa sympatią. Anna Seniuk oczarowała widownię.

Pretekstowy weekend zakończyło spotkanie z reportażystką Olgą Gitkiewicz. W plenerowym zaciszu Latarni na Wenei, rozmowę z autorką poprowadziły Agnieszka Antosik i Kamila Arya Kasprzak. Oprócz publikacji, które mocno zaistniały w publicznym dyskursie “Nie hańbi” (o rynku pracy w Polsce) i “Nie zdążę” (o komunikacji publicznej), wspomniano także prozatorski debiut autorki, wydany jeszcze pod panieńskim nazwiskiem – “Zmiany światła”. Bardzo ciekawa rozmowa prowadziła słuchaczy od tematów związanych z wykluczeniem komunikacyjnym wielu obszarów kraju (z powszechnego dostępu do transportu), przez tematy dotyczące warsztatu pracy reportażysty, aż po bieżące inspiracje twórcze. Autorka odwiedziła Gniezno na zaproszenie gnieźnieńskiego klubu Krytyki Politycznej.

Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna zaprasza na pozostałe wydarzenia, które zaplanowano na kolejny wrześniowy weekend. Te działania odbędą się w centrum „Pretekstowej” aktywności, czyli na Latarni na Wenei.
W sobotę na spotkanie z gnieźnieńską publicznością przyjedzie Sławomir Shuty i Piotr Marecki. Zaraz po rozmowie z pisarzami, którą zaplanowano na g. 18.00, koncert Szegetza. W niedziele o g. 18.00 o swoim prozatorskim debiucie „Złuda” opowie Irmina Kosmala. Ten festiwalowy weekend zakończy monodram Tomka Kujawskiego – o godz. 20.00. „Dojrzałość niedojrzałości”, którą zaprezentuje powstała na podstawie fragmentów „Dzienników” Witolda Gombrowicza.

 

Zdjęcia Anna Farman

 

 

Spotkanie autorskie z reportażystką Olgą Gitkiewicz

„Nie działa! czyli o komunikacji publicznej i rynku pracy w Polsce” to tytuł spotkania autorskiego z reportażystką Olgą Gitkiewicz, na które zapraszamy w niedzielę 6 września o godz. 18.00 na Latarnię na Wenei. Wydarzenie wpisuję się w tegoroczny X Festiwal Literacki Preteksty.
Bohaterka spotkania – Olga Gitkiewicz jest dziennikarką, redaktorką, socjolożką, absolwentką Polskiej Szkoły Reportażu. I przede wszystkim autorką reportaży „Nie hańbi” o polskim rynku pracy (nominacje do: Nagrody Literackiej Nike 2018, Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki 2017 i Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej) oraz „Nie zdążę” o kryzysie polskiego transportu publicznego. Współpracuje z Instytutem Reportażu.
O „Nie hańbi”: „Wstrząsający reportaż o nadwiślańskim kapitalizmie. Ta książka mówi więcej niż badania socjologów i optymistyczne dane GUS-u. Polecam zwłaszcza tym, którzy chcą zrozumieć, skąd się biorą populiści” – Grzegorz Sroczyński.
O „Nie zdążę”: „1989 roku Polska zaciągnęła hamulec awaryjny i wysiadła z pociągu. Potem zaczęła zwijać tory. Parę lat później odstawiła Autosany H9 na zakrzaczony placyk za dworcem PKS. Ludziom powiedziała: radźcie sobie sami. Gdyby Maria Antonina żyła w Polsce w pierwszej dekadzie XXI wieku, doradziłaby: „Nie mają transportu publicznego? Niech jeżdżą samochodami”. Witamy w centrum Europy. Tu trzynaście milionów Polaków ma wszędzie daleko” – z materiałów wydawnictwa Dowody na Istnienie.
Prowadzenie spotkania: Kamila Kasprzak-Bartkowiak i Paweł Bartkowiak.

Zdjęcie: Anna Liminowicz