43 wyprawy w polską naturę!

W Międzynarodowym Dniu Książki dla Dzieci proponujemy coś do poczytania …wspólnie z dziećmi. Coś, co – w myśl sprawdzonej zasady – bawiąc uczy, ucząc bawi. „Z tatą w przyrodę” (MULTICO Oficyna Wydawnicza) to rodzinne wycieczki palcem po mapie, a właściwie po książce. Autor Wojciech Mikołuszko – znany dziennikarz i popularyzator przyrody – w duecie z fantastycznym ilustratorem Tomaszem Samojlikiem, proponuje nam 43 wyprawy w polską naturę. Jak pisze we wstępie, „większość polskich dzieci zna takie zwierzęta jak lew, słoń czy żyrafę, lecz nie znają naszych rodzimych polskich zwierząt. Uważają, że są nudne. Nie wiedzą, jak bardzo się mylą”. Poza dwoma wyjątkami, wszystkie opisane wycieczki odbyły się w Polsce: do lasu, parku czy na bałtyckie wybrzeże. Każda wycieczka ma jeden przewodni temat, zwykle sprowokowany przez ciekawość dzieci lub uważną obserwację okolicy. I tak, Kacper i Ida wraz z tatą rozmawiają o ptasiej inteligencji, kolorach jesiennych liści, zwierzętach myszkujących w ludzkich śmietnikach czy obrączkowaniu ptaków. Warto uważnie rozglądać się wokół siebie, patrzeć pod nogi czy zadzierać głowę, bo wtedy można zobaczyć – choćby – klucz gęsi:
„ Gęsi, gęsi! (…)Tato, tam – Kacper podniósł rękę. Spojrzałem wprost nad głowę. Było ich kilkadziesiąt. Ustawione w kształcie litery V – zwany kluczem – gęgały jak najęte, zawzięcie machając skrzydłami (…)/ Wraz z dziećmi i tatą Felka mogliśmy za to podziwiać ich ustawienie w kluczu. Naukowcy od dawna przeczuwali, że ptaki lecą tak, by zmniejszyć wysiłek. Najciężej ma ptak, który macha skrzydłami na samym przodzie. (…) Dlatego, gdy lider się zmęczy, jego miejsce zajmuje inna gęś. (…) Lecąc w kluczu zużywają o ponad jedną dziesiątą mniej siły niż przy samodzielnym poruszaniu się. Spokojniej biją też ich serca. (…) Frunąc razem, lepiej się tez ze sobą porozumiewają, koordynują swoje ruchy, przekazują sobie informacje o kierunku i prędkości lotu”.
Gorąco polecamy te przyrodnicze wyprawy, nie tylko ze względu na ich edukacyjny walor (co w obecnym momencie na pewno jest przydatne), ale także kolorowe i zabawne ilustracje Tomasza Samolijka. To rysownik wielu kapitalnych komiksów przyrodniczych dla dzieci. Wiele jego książek – choćby o żubrze Pompiku – znajdziecie w naszym księgozbiorze! Polecamy – zanotujcie na przyszłość!

 

 

Fantastyczny Pan Lis

Kto czytał, ten wie – o wszystkich książkach Roalda Dahla śmiało można mówić, że są fantastyczne! A jedna z nich ma do tego oficjalny tytuł – bo już w tytule ma fantastycznego bohatera – Pana Lisa. “Fantastyczny Pan Lis”, bo o tej książce mowa, okazuje się wyjątkowo na czasie, opowiada bowiem o swego rodzaju kwarantannie. Otóż Pan Lis wraz ze swoją lisią rodziną oraz innymi zwierzętami muszą ukrywać się przed trójką głupich, ale uzbrojonych w strzelby farmerów. Ta najpierw wymuszona “kwarantanna” w podziemnych norach, z czasem staje się rozwiązaniem idealnym:
„Tak jest – zgodził się z nim pan Lis . – Ale, powiedzcie, kto w ogóle chce stąd wychodzić? Wszyscy żyjemy w norach. Nie cierpimy świata na górze. On wprost roi się od nieprzyjaciół. Wychodzimy na zewnątrz tylko po to, żeby zdobyć jedzenie dla naszych rodzin. Teraz jednak, moi kochani, sytuacja się zmieniła. Mamy bezpieczny tunel, który prowadzi do trzech najlepszych spiżarni świata. (…) Stworzymy tu małą podziemną wioskę, z drogami i budynkami po obu stronach ulic. Borsuki, krety, króliki, łasice i lisy będą mieszkać we własnych domach. Ja codziennie będę przynosił jedzenie dla nas wszystkich. I dzień w dzień będziemy sobie urządzać królewskie uczty”.
Zwierzęta triumfują, a podziemny żywot okazuje się więcej niż znośny. Książkę polecamy – wpiszcie na listę “do przeczytania”. Polecamy również jej fantastyczną ekranizację (reż. Wesa Andersona)! W tym przypadku trudno ocenić, co lepsze – literacki pierwowzór czy film.

 

Iwona Chmielewska – jedna z najwybitniejszych światowych ilustratorek

Stare, krawieckie nici. Jakby wyszperane po latach w szufladzie poniemieckiego kredensu. To materiał i motyw, z którego Iwona Chmielewska stworzyła wspaniałą opowieść – „O tych, którzy się rozwijali”. Nici, materiał który łączy, ale i który łatwo można zerwać. W ten sposób – jak się wydaje – autorka chciała pokazać inne „niewidzialne” nitki – czyli relacje łączące ludzi. A może chodzi o to, „co” powinniśmy rozwijać jak nić ze szpuli – dobro i życzliwość? Nie ma jednej odpowiedzi, a raczej – każdy czytelnik musi szukać własnej. To właśnie zaleta niezwykłych picture booków Iwony Chmielewskiej – metaforyczność, wieloznaczność i wzruszenie, jakie czujemy przewracając kolejne kartki.
Iwona Chmielewska to jedna z najwybitniejszych światowych ilustratorek. No właśnie – światowych. Jej autorskie picture booki zdobywają najważniejsze nagrody na świecie, w tym prestiżową Bologna Ragazzi Award. Trudno słowami opisać, na czym polega piękno i kunszt książek Chmielewskiej. To wyjątkowe połączenie nieoczywistego konceptu, subtelności wykonania, użytego materiału/rysunku oraz – zazwyczaj – lapidarnego tekstu. Efektem zawsze jest dzieło łączące niezwykłą wrażliwość z wielką siłą rażenia. Tematycznie, Chmielewska dotyka rzeczy najważniejszych – uczuć, relacji międzyludzkich czy bolesnej historii (Holocaust). Tematy trudne czy „niepojmowalne” potrafi wyrazić w sposób głęboko poruszający i godny.
Zapisujcie, to obowiązkowa lektura dla dorosłych i starszych dzieci.

 

Dolina Muminków w starciu z kometą

Nie ma literatury dobrej na każdy czas – no, może poza Muminkami. Wspaniała seria Tove Jansson tylko pozornie jest dla dzieci – dorośli też się przy niej ubawią i zadumają. Zwłaszcza, gdy nad Dolinę Muminków zmierza…kometa! To najbardziej mroczna – bo apokaliptyczna – z Muminkowych przygód. Na szczęście kończy się tak, jak oczekujemy – szczęśliwie. Za to po drodze jest wiele zwrotów akcji, wspaniałego humoru i ważkich tematów, nad którymi warto porozmyślać. Na przykład wraz z Włóczykijem:

„Granaty – chlipał Ryjek – Nie zdołałem wziąć ani jednego!
Włóczykij usiadł koło niego i powiedział przyjaźnie:
– Wiem. Wszystko staje się trudne, kiedy się chce posiadać różne rzeczy, nosić je ze sobą i mieć je na własność. A ja tylko patrzę na nie, a odchodząc, staram się zachować ja w pamięci. I w ten sposób unikam noszenia walizek, bo to wcale nie należy do przyjemności”.

Wszystkim czytelnikom życzymy jedynie walizek pełnych wspomnień. A o te można się postarać nawet w czterech ścianach mieszkania. Wspólna rodzinna lektura, z ciepłą herbatą i pod kocem – wtedy żadne komety nie wydają się groźne, nawet „Kometa nad Doliną Muminków”.

 

Trening języka angielskiego z Dr. Seuss’em

Dziś zapraszamy na lekcję języka angielskiego i …polskiej poezji. Czy znacie Kota Prota? A może znacie go w innej wersji – jako „The cat in the hat”? To ten sam kot w czerwono-białym kapeluszu. Dodajmy, że za oceanem to kot wyjątkowo popularny, by nie rzec – kultowy. Tak jak jego autor – Dr. Seuss to mistrz amerykańskiej literatury dziecięcej i językowych łamańców.
W naszych placówkach znajdziecie wiele pozycji Dr. Seussa, które na język polski brawurowo przełożył wybitny poeta Stanisław Barańczak. Wyjątkową gratką tych wydawnictw (Media Rodzina) jest dodany do książki oryginalny tekst wraz z płytą do nauki wymowy.
A tu mała zachęta: początek oryginału i tłumaczenie Barańczaka.

The sun did not shine.
It was to wet to play.
So we sat in the house
All that cold, cold, wet day.

+++

Dzień od rana był szary,
Zimny, mokry, ponury.
Słońce ani na chwilę
Nie wyjrzało zza chmury.

Więc siedzieliśmy w domu
Cały dzień, ja i Hania
I nudziły nas strasznie
Cztery ściany mieszkania.

Trochę nudy nie zaszkodzi, zawsze można potrenować języki obce. A z Kotem Protem, w roli native speakera, to sama przyjemność. See you soon!

 

Momo – opowieść w duchu slow life

„Momo”. To jedna z tych książek dla dzieci, które obowiązkowo powinni przeczytać dorośli. Baśniowa i fantastyczna opowieść o czasie, o tym, jak szukając sposobów na „oszczędzanie czasu”, tak naprawdę go tracimy. I w codziennej gonitwie i zabieganiu rezygnujemy z przyjaźni, z relacji z innymi ludźmi czy pielęgnowania pasji. Czyli wszystkiego tego, co wprawdzie wymaga czasu, ale daje prawdziwą radość i spełnienie. „Momo” to klasyka literatury dziecięcej, a autorem tej wspaniałej opowieści jest Michael Ende, znany głównie z zekranizowanej powieści „Niekończącej się opowieści”.

“Mapy” Mizielińskich – graficzny majstersztyk

Mizelińscy – w świecie literatury dla dzieci to nazwisko znać trzeba. Trzeba, bo warto. Małżeństwo wspaniałych ilustratorów bawi i uczy. Ich graficzne projekty zapierają dech w piersiach. Książki Mizielińskich to nie tylko ilustracja, to pomysł dopracowany w detalu. Zresztą proszę sprawdzić samemu.
Poniżej “Mapy”, które tak zachwyciły wydawców za granicą, że powstało kilka wersji.

 

Hania Papierek i Bulbes

Oto przed Państwem niezwykła para: Hania Papierek i Bulbes, właściwie Hania i Olaf. Rozpoczynają dopiero swoją szkolną przygodę i jakoś tak się przydarza, że razem jest im bardzo po drodze. Choć całkowicie się od siebie różnią, znajdują w sobie to, co pozwala im zawrzeć przyjacielski pakt. I to pakt nie byle jaki, ale taki na dobre i złe.

“Prawie się nie boję” to pierwszy tom serii książeczek Anny Onichimowskiej o Hani Papierek i Bulbesie. Nie bez znaczenia są tu naprawdę doskonałe ilustracje Oli Woldańskiej-Płocińskiej, ale to co zdecydowanie stawia tę pozycję w czołówce książek, które warto polecić, to jej treść. Sposób w jaki Anna Onimichowska prowadzi czytelnika przez delikatną materię uczuć i emocji sprawia, że dziecko czuje się “włączone” w opowiadaną historię. To opowieść o nim samym, o tym co naprawdę spotyka go w codziennych sytuacjach, nie tylko tych szkolnych. Autorka nie boi się dotykać trudnych problemów, ale mówi o nich na tyle zrozumiale, że mały odbiorca nie czuje się zagubiony w gąszczu wydarzeń i wrażeń głównych bohaterów. A co najważniejsze książki z tej serii do znakomity początek do rozmowy o problemach, o których, my rodzice, często nie mamy pojęcia. To także szansa, dla małego czytelnika, na odszukanie sposobu przezwyciężenia wstydu, strachu, złości. Poznając Hanie i Bulbesa zyskujemy parę ciepłych literackich postaci, które pomogą zrozumieć nie jedną dziecięcą wątpliwość.