Święto Trzech Króli

Dziś Święto Trzech Króli, czyli jedno z najstarszych świąt Kościoła. U prawosławnych i grekokatolików, posługujących się kalendarzem juliańskim, 6 stycznia przypada zaś Boże Narodzenie. Trzech Króli obchodzone jest na pamiątkę przybycia do Betlejem Trzech Mędrców ze Wschodu, by oddać hołd Mesjaszowi. To święto zaczyna też czas zimowej zabawy i radości, czyli karnawał (dawniej zwany zapustami lub mięsopustem).
 
A tak ten czas przełomu i karnawałowych szaleństw widzi wspaniały malarz, rzeźbiarz i ilustrator Józef Wilkoń. Przypominamy, że w naszej małej galerii w Filii nr 2 przy ul. Staszica 12a do końca stycznia możecie oglądać wystawę innych ilustracji tego twórcy – „Kotki, liski, tygryski… czytam o wszystkim!”. To wystawa ilustracji Wilkonia zawartych w książce „Pierwsze czytanki dla…”. Ekspozycja przywędrowała do nas dzięki Instytutowi Książki z Krakowa i jest częścią kampanii społecznej „Mała Książka – Wielki człowiek”, w której bierzemy udział już kolejny rok.
 
A ilustracje z dzisiejszego wpisu zaczerpnięte są z innej książki, którą zilustrował Józef Wilkoń – “Bóg się rodzi”.

Kotki, liski, tygryski… czytam o wszystkim! – wystawa ilustracji Józefa Wilkonia

Wszystkich naszych małych i dużych czytelników zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie. Wraz z nowym rokiem otwieramy kolejną niezwykłą wystawę. To „Kotki, liski, tygryski… czytam o wszystkim!”, czyli ilustracje Józefa Wilkonia zaczerpnięte z książki „Pierwsze czytanki dla…”, które będzie można do końca stycznia podziwiać w naszej małej galerii przy ul. Staszica 12a.

Wystawa przywędrowała do nas dzięki Instytutowi Książki z Krakowa i jest częścią wspaniałej kampanii społecznej „Mała Książka – Wielki człowiek”, w której bierzemy udział już kolejny rok.

Niezwykłe ilustracje Józefa Wilkonia już ponad 60 lat zachwycają małych i tych nieco większych czytelników. Ze szczególnym upodobaniem artysta tworzy zwierzęta – w Arce Józefa Wilkonia znajdziemy zatem koty – te udomowione i dzikie, urocze wilczki, pełne dynamizmu konie, a także całe rzesze wodnych stworów i ptactwa z finezyjnym pawiem na czele.
Karty zilustrowanej przez niego wydawnictwa zamieszkują różne zwierzaki, które na chwilę wyskoczyły z książki, aby mogła powstać ta wystawa. Serdecznie zapraszamy, by w przepięknych akwarelach poszukać swojego ulubionego bohatera, a później przeczytać jego historię w „Pierwszych czytankach”.

Książka „Pierwsze czytanki dla…” jest częścią Wyprawki Czytelniczej dla przedszkolaka, którą dziecko może odebrać w bibliotece w ramach ogólnopolskiej kampanii promującej czytelnictwo „Mała książka – wielki człowiek”. W starannie dobranym zestawie utworów wybitnych polskich poetów i pisarzy dziecięcych znajdują się zarówno pozycje klasyczne, jak i współczesne. W gronie autorów znajdziemy m.in. Joannę Papuzińską, Wandę Chotomską, Czesława Janczarskiego czy Hannę Januszewską. W publikacji obecni są również Liliana Bardijewska, Zofia Stanecka, Anna Onichimowska, Małgorzata Strzałkowska, Adam Bahdaj, Michał Rusinek, Agnieszka Frączek, Joanna Kulmowa, Marcin Brykczyński, Jan Twardowski i Grzegorz Kasdepke – twórcy tak różni, jak różne są perspektywy spoglądania na świat. Akcja ma zachęcić rodziców do odwiedzania bibliotek i codziennego czytania z dzieckiem.

Kampania społeczna „Mała książka – wielki człowiek” przypomina o korzyściach wynikających ze wspólnego, rodzinnego czytania już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Projekt został dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Józef Wilkoń (1930-) – ilustrator, malarz, rzeźbiarz, twórca plakatów i scenografii teatralnych. Studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Zilustrował ponad 100 książek dla dzieci i dorosłych w kraju oraz ponad 80 książek dla dzieci zagranicą. Otrzymał wiele nagród i wyróżnień, a swoje prace wystawiał w wielu galeriach i muzeach świata, m.in. Muzeum Ilustracji w Moulin we Francji, w Muzeum Ilustracji w Oshima, Azumino, Koruisaua w Japonii.

“LEM” plastycznie interpretacje książek Lema

Polski Sejm ustanowił rok 2021 Rokiem Stanisława Lema. Dlaczego? No cóż, takiego umysłu jak Lem nie spotyka się codziennie. Pisarz, filozof, futurolog, krytyk; znał się także na fizyce, chemii, medycynie. Jego dzieła, jak „Eden” czy „Solaris” to nie tylko świetna lektura, ale także przejmujące dzieła poruszające takie tematy, rozwój nauki i techniki, natura ludzka, możliwość porozumienia się istot inteligentnych czy miejsce człowieka we Wszechświecie. To jeden z nielicznych polskich autorów, którzy zyskali światowe uznanie – jego dzieła przetłumaczono na ponad 40 języków.

W klimat dzieł Lema wprowadzi Was świetna wystawa, którą otworzyliśmy jeszcze w ramach XI Festiwalu Literackiego Preteksty w holu przy ul. Staszica. Można na niej zobaczyć ilustracje do jego książek opatrzone celnymi cytatami, które pozwolą Wam zapoznać się z próbką twórczości tego nietuzinkowego autora. Szczególnie polecamy przyjrzeć się genialnym, zwariowanym grafikom Daniela Mroza, który stworzył najsłynniejsze ilustracje do opowiadań Stanisława Lema oraz (co nie każdy wie) oprawę graficzną kultowego “Przekroju”.

Wystawę oglądać można do końca września.

Książki nie tylko dla dzieci – spotkanie z Emilią Dziubak

Emila Dziubak to prawdziwa czarodziejka, twórczyni światów i przestrzeni, w których nawet posępne treści stają się zniewalającymi cudami. Nic dziwnego, że na samo jej przybycie zasnuwające niebo przez cały piątek chmury z godnością się wycofały i to na tyle szybko, że zlana deszczem Latarnia na Wenei zdążyła obeschnąć i całe spotkanie odbyło się bez zakłóceń.
Teoretycznie artystka ilustruje książki, które zwykle znajdziecie w dziale “dla dzieci” – praktycznie zebrani na spotkaniu wielbiciele talentu Emilii Dziubak w zdecydowanej większości byli pełnoletni. Nic dziwnego! Podczas rozmowy z kultową ilustratorką wykazano jednoznacznie, że kwestia adresatów książek określanych jako “dziecięce” jest bardzo umowna.
Czego jeszcze dowiedzieli się obecni na piątkowym spotkaniu wielbiciele książek pięknie ilustrowanych? Jak nie traci się entuzjazmu w mozolnej i samotnej pracy i ile znaczy tu dobra kawa, jakie znaczenie dla przypływu natchnienia ma pękająca od maili skrzynka, jak wielkie znaczenie ma więź i pokrewieństwo dusz między ilustratorem a autorem tekstu… i wiele, wiele więcej.
Przede wszystkim zaś spotkanie było okazją do przekonania się, jak niezwykle skromną i ciepłą osobą jest sama Emilia Dziubak. Nic dziwnego, że ogonek chętnych po – tym razem nie tylko autografy, ale i rysunki – był spory. Znów ciemność zapadła, chłód iście jesienny zapanował i nikogo to nie wypłoszyło. Pozostaje nam zaprosić Was po zaczarowane magią Emilii Dziubak książki – obiecujemy nie dziwić się, jeżeli oddział dziecięcy naszej biblioteki zaczniecie odwiedzać bez towarzystwa dzieci.

Organizatorem wydarzenia była Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna. Partnerami: Miasto Gniezno, Klub Fantastyki Fantasmagoria, Stowarzyszenie Ośla Ławka, Latarnia na Wenei.

Wydarzenie zrealizowano w ramach projektu “Laboratorium słowa 2021” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Zdjęcia Anna Farman

 

 

 

Świat jak z bajki czyli spotkanie z Emilią Dziubak

Czy znają państwo Emilię Dziubak? Nie? Zapewniamy, że to wykluczone. Prawie niemożliwe jest, aby nie zetknęli się państwo z twórczością artystki. Wystarczy jedno spojrzenie na efekty jej pracy i…wszystko staje się jasne. Emilia Dziubak bowiem to jedna z najpopularniejszych ilustratorek młodego pokolenia. Jeśli już – dzięki dobremu wujkowi google udało się zerknąć na książki jej autorstwa, a tuż potem wykrzyknąć tryumfalne – no tak! – to jesteśmy pewni, że zaproszenie na spotkanie z tą zdolną artystą przyjmą państwo z radością. Zapraszamy 20 sierpnia tj. w piątek na godzinę 19.00 w urokliwe rejony Latarni na Wenei.

Jako współautorka lub autorka Emilia Dziubak stworzyła blisko 40 książek dla dzieci i młodzieży. Książek, których rysunki zachwycają detalem i uwodzą atmosferą, troszkę magiczną, jednocześnie pełną czułości. Jej ilustracje zdobią publikacje wydawane w kraju i za granicą (we Francji, Austrii czy Szwecji). Wśród autorów, których wsparła swoim talentem znajdziemy same sławy m.in.: Przemysława Wechterowicza, Barbarę Kosmowską, Martina Widmarka, Dorotę Gellner, Grzegorza Kasdepke, czy Annę Onichimowską. Jest graficzką, której nie sposób nie pokochać i nie można zapomnieć. To uznanie nie tylko czytelników. Za twórczością Emilii Dziubak stoją prestiżowe nagrody, a wśród nich: wyróżnienie z 2016 r. w konkursie PTWK Najpiękniejsze Książki Roku 2015 za autorską książkę “Rok w lesie”, nagroda “Żółtej Ciżemki” z 2017r., rok później wyróżnienie w konkursie Książki Roku Polskiej Sekcji IBBY i nagroda Soligatto z 2019 roku.

Artystka mieszka i pracuje w Poznaniu.

Zdjęcie Piotr Dziubak

Wydarzenie realizowane jest w ramach projektu “Laboratorium słowa 2021” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

 

 

Spotkanie autorskie z Olą Szmidą – rysowniczką i animatorką

Czas na kolejne zaproszenie Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna, czyli spotkanie z Olą Szmidą ilustratorką i animatorką. Ta wyjątkowo zdolna młoda artystka (rocznik ’87) ma na swoim koncie już wiele międzynarodowych nagród. Realizuje się głównie w medium, jakim jest rysunek, tworzy również filmy animowane i zajmuje się designem. Wśród artystycznych dokonań Szmidy niewątpliwie ważnym jest całkiem świeży komiks „Twarz, brzuch, głowa”. To pełnometrażowym debiut artystki napisany na podstawie drugiej autobiograficznej i feministycznej opowieści Wandy Hagedorn.

Ola Szmida jest absolwentką Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, gdzie studiowała animację i Kunsthochschule für Medien w Kolonii (stypendium DAAD). Współpracowała, między innymi z: BBC, Ermenegildo Zegna, Boiler Room, Southbank Centre, Häagen-Dazs, Disney Polska.
O swoich twórczych inspiracjach, pracy w zawodzie ilustratora, a także traktowaniu kobiet w branży kreatywnej opowie podczas spotkania 3 lipca (sobota), na gościnnej Latarni na Wenei.

Organizatorem wydarzenia jest Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna. Partnerzy: Miasto Gniezno, Ośla Ławka, Latarnia na Wenei, Klub Fantastyki Fantasmagoria.

Wydarzenie realizowane jest w ramach projektu “Laboratorium słowa” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

 

 

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Zbigniew Rychlicki

Dziś o twórcy rysunkowego wizerunku Misia Uszatka – Zbigniewie Rychlickim. Akademię Sztuk Pięknych ukończył w Krakowie, a przez ponad trzydzieści lat był dyrektorem artystycznym Instytutu Wydawniczego „Nasza Księgarnia” – w latach 50. i 60. najważniejszego wydawcy literatury dla dzieci. Odpowiadał również za stronę graficzną czasopisma dla najmłodszych “Miś”. Był plakacistą, współpracował przy produkcji filmów animowanych w Łodzi. Pracując w charakterze redaktora dał się poznać jako doskonały mediator. Był rozjemcą wielu sporów, nie dopuszczał do skandali, traktował wszystkich twórców z szacunkiem. W pracy twórczej i zawodowej wyznawał zasadę że, „dzieciom należą się piękne książki”. Jest jedynym dotychczas Polakiem uhonorowanym Medalem im. Hansa Christiana Andersena – zwanym też Małym Noblem – najważniejszą międzynarodową nagrodą dla twórców książek dziecięcych. W swoich ilustracjach nawiązywał do sztuki ludowej, nie bał się także wizualnych eksperymentów. Rysunki w publikacjach dla dzieci starał się zawsze tworzyć z myślą o perspektywie odbioru małego czytelnika. Wśród niezapomnianych kreacji należą opracowania graficzne takich tytułów jak: “Od rzeczy do rzeczy” Wandy Chotomskiej, “Proszę słonia” Ludwika Jerzego Kerna, “Plastusiowy pamiętnik” Marii Kownackiej” i oczywiście „Miś Uszatek” Czesława Janczarskiego. W jego artystycznym dorobku znajduje się ponad 20 krajowych i zagranicznych nagród i wyróżnień.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Ewa Salamon

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janusz Stanny

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Ewa Salamon

Wśród ilustracji, które wspominamy z nutką nostalgii, są na pewno te wykonane przez Ewę Salamon. Prac artystki nie sposób pomylić z innymi. Słynne „makaronowe włosy” były znakiem rozpoznawczym jej twórczości, a nawet więcej – ważnym elementem wizualnego obrazu lat 70. i 80. Piękne, dekoracyjne i rytmiczne kompozycje były radosnym i beztroskim wytchnieniem w ówczesnej szaroburej rzeczywistości.
Artystka studiowała w warszawskiej ASP, broniąc dyplom w pracowni prof. Jana Marcina Szancera. Ilustracja książkowa była jedną z wielu jej zawodowych aktywności. Prace Salamon sięgały od grafiki użytkowej, przez projektowanie plakatów, pocztówek, kalendarzy, aż po prace związane z animacją w Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej.
Jako autorka ilustracji książkowej pozostawiła ok. 100 tytułów, wśród których są pozycje dla dzieci i młodzieży. Te klasyczne, jak: „Alicja w Krainie Czarów”, „Ptak Straszydło, i inne baśnie braci Grimm”, jak i bardziej współczesne: „Uliczka Tabliczki Mnożenia” Wandy Chotomskiej, „Długi deszczowy dzień” Jerzego Broszkiewicza, „Jak oswoić czarownicę” Wiery Badalskiej czy „Wiersze pod choinkę” Ludwika Jerzego Kerna.
Salamon współpracowała z wieloma wydawnictwami. Jej rysunki ukazywały się w publikacjach Naszej Księgarni, Ruchu, Iskier, Książki i Wiedzy, KAW oraz w czasopismach „Świerszczyk” i „Płomyczek”.
Wśród niezapomnianych graficznych opracowań Salamon jest tytuł z biało-niebieską okładką, który do dziś stoi na wielu domowych półkach (zwykle w pobliżu kuchni), czyli „Kuchnia pełna cudów”. Ta niezwykła książka kucharska zaprasza do kulinarnych aktywności najmłodszych, a ilustracje są jej ważnym elementem.
Ewa Salamon do końca swojej pracy zawodowej mogła liczyć na zainteresowanie zleceniodawców. Podczas, gdy wielu ilustratorów w latach osiemdziesiątych miało kłopoty z znalezieniem się na zmieniającym rynku pracy, ona potrafiła zaproponować ciekawą ilustrację do nowych tytułów.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janusz Stanny

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janusz Stanny

Nasz cykl gościł już wielu wyjątkowych autorów polskiej ilustracji. Dziś nie będzie inaczej. Postacią, której poświęcimy wpis jest Janusz Stanny. Przez dziesięciolecia związany z warszawską ASP. Najpierw jako student na Wydziale Grafiki (1951-1957), potem jako asystent w Pracowni Ilustracji prof. Jana Szancera (1960-1964) i wreszcie – jako kierownik Pracowni Projektowania Książki (1975-2002). Od 1989 wychował kilka pokoleń grafików i artystów książki. Około 250 prac dyplomowych powstało pod jego promotorską egidą.

Janusz Stanny był, przede wszystkim, jednym z najznakomitszych twórców ilustracji książkowej. Stworzył niezapomniane okładki i rysunki do blisko 200 tytułów. Zarówno do dzieł klasycznych (“Biblii”, bajek La Fontaine’a, “Don Kichota”, baśni Andersena), powieści dla dorosłych,  jak i współczesnej literatury dziecięcej. Swoje autorskie książki („O malarzu rudym jak cegła”, „Koń i kot”, czy „Baśń o królu Dardanielu”) budował na nowatorskich rozwiązaniach typograficznych, bawiąc się formą i konceptem. Pracował tak długo, aż uzyskany efekt go zadowalał. Dbał o estetykę i staranność wydań. Cenił tradycyjne techniki: kredki, farby plakatowe, akryle, flamastry. Współpracował z wieloma wydawnictwami. Był także uznanym plakacistą, autorem popularnych rysunków satyrycznych zamieszczanych w takich czasopismach, jak: „Dookoła Świata”, „Wiadomości Kulturalne”, „Przegląd”, „Gazeta Wyborcza”. Odnalazł się także w animacji – zajmował się opracowaniem plastycznym produkcji animowanych.

Wspólnym mianownikiem stylu Stannego jest prostota i oszczędność formy. Świat i postaci rysował zwykle za pomocą: prostych linii, jaskrawych tonów, pastelowych przejść czy nieforemnych plam. To oznaczało też, iż wszystko mogło być narzędziem twórczym – nawet lekarska „gruszka”.

Prace Stannego znalazły uznanie w kraju i za granicą. Na koncie ma wiele nagród, m. in.: „Premio Europeo” w Padwie, Grand Prix na wystawie sztuki ilustratorskiej w Bolonii, złoty medal na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Edytorskiej (IBA) w Lipsku). W 2000 roku otrzymał Nagrodę Państwową Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za całokształt twórczości, zaś w 2006 –  Złoty Medal “Zasłużony kulturze – Gloria Artis”.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

 

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Nasz ilustratorski cykl gości dziś artystkę, zaliczającą się do grona młodego pokolenia polskich grafików. Aleksandra Woldańska-Płocińska jest absolwentką Wydziału Grafiki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Obecnie mieszka w Poznaniu i pracuje jako asystentka w pracowni projektowania opakowań swojej macierzystej uczelni. Ma 35 lat, a na koncie kilkanaście wystaw, kilkadziesiąt książek z ilustracjami i sześć publikacji autorskich m. in.: „Pierwsze urodziny prosiaczka”, „Co dwie brody to nie jedna: kompendium wiedzy o zaroście”, „Prosiaczek i Zjednoczone Królestwo”. Jej prace zdobią strony „Wysokich obcasów” a także magazynów: Gaga, Exklusiv, Media&Marketing, Piana. Artystka tworzy plakaty, kartki okolicznościowe, logotypy, projektuje również nadruki na torby.
Jej ilustracje są kolorowe i oszczędne w formie. W prostych, zamkniętych płaszczyznach barw Płocińska potrafi zamieścić głębokie emocje. Są sugestywne i inteligentne. Jej grafiki to często zabawa z tekstem, są przemyślane i zakomponowane.
Artystka przyznaje się do swoich rysunkowych sympatii – uwielbia rysować jedzenie i …prosiaczki.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer