Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Zbigniew Rychlicki

Dziś o twórcy rysunkowego wizerunku Misia Uszatka – Zbigniewie Rychlickim. Akademię Sztuk Pięknych ukończył w Krakowie, a przez ponad trzydzieści lat był dyrektorem artystycznym Instytutu Wydawniczego „Nasza Księgarnia” – w latach 50. i 60. najważniejszego wydawcy literatury dla dzieci. Odpowiadał również za stronę graficzną czasopisma dla najmłodszych “Miś”. Był plakacistą, współpracował przy produkcji filmów animowanych w Łodzi. Pracując w charakterze redaktora dał się poznać jako doskonały mediator. Był rozjemcą wielu sporów, nie dopuszczał do skandali, traktował wszystkich twórców z szacunkiem. W pracy twórczej i zawodowej wyznawał zasadę że, „dzieciom należą się piękne książki”. Jest jedynym dotychczas Polakiem uhonorowanym Medalem im. Hansa Christiana Andersena – zwanym też Małym Noblem – najważniejszą międzynarodową nagrodą dla twórców książek dziecięcych. W swoich ilustracjach nawiązywał do sztuki ludowej, nie bał się także wizualnych eksperymentów. Rysunki w publikacjach dla dzieci starał się zawsze tworzyć z myślą o perspektywie odbioru małego czytelnika. Wśród niezapomnianych kreacji należą opracowania graficzne takich tytułów jak: “Od rzeczy do rzeczy” Wandy Chotomskiej, “Proszę słonia” Ludwika Jerzego Kerna, “Plastusiowy pamiętnik” Marii Kownackiej” i oczywiście „Miś Uszatek” Czesława Janczarskiego. W jego artystycznym dorobku znajduje się ponad 20 krajowych i zagranicznych nagród i wyróżnień.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Ewa Salamon

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janusz Stanny

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Ewa Salamon

Wśród ilustracji, które wspominamy z nutką nostalgii, są na pewno te wykonane przez Ewę Salamon. Prac artystki nie sposób pomylić z innymi. Słynne „makaronowe włosy” były znakiem rozpoznawczym jej twórczości, a nawet więcej – ważnym elementem wizualnego obrazu lat 70. i 80. Piękne, dekoracyjne i rytmiczne kompozycje były radosnym i beztroskim wytchnieniem w ówczesnej szaroburej rzeczywistości.
Artystka studiowała w warszawskiej ASP, broniąc dyplom w pracowni prof. Jana Marcina Szancera. Ilustracja książkowa była jedną z wielu jej zawodowych aktywności. Prace Salamon sięgały od grafiki użytkowej, przez projektowanie plakatów, pocztówek, kalendarzy, aż po prace związane z animacją w Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej.
Jako autorka ilustracji książkowej pozostawiła ok. 100 tytułów, wśród których są pozycje dla dzieci i młodzieży. Te klasyczne, jak: „Alicja w Krainie Czarów”, „Ptak Straszydło, i inne baśnie braci Grimm”, jak i bardziej współczesne: „Uliczka Tabliczki Mnożenia” Wandy Chotomskiej, „Długi deszczowy dzień” Jerzego Broszkiewicza, „Jak oswoić czarownicę” Wiery Badalskiej czy „Wiersze pod choinkę” Ludwika Jerzego Kerna.
Salamon współpracowała z wieloma wydawnictwami. Jej rysunki ukazywały się w publikacjach Naszej Księgarni, Ruchu, Iskier, Książki i Wiedzy, KAW oraz w czasopismach „Świerszczyk” i „Płomyczek”.
Wśród niezapomnianych graficznych opracowań Salamon jest tytuł z biało-niebieską okładką, który do dziś stoi na wielu domowych półkach (zwykle w pobliżu kuchni), czyli „Kuchnia pełna cudów”. Ta niezwykła książka kucharska zaprasza do kulinarnych aktywności najmłodszych, a ilustracje są jej ważnym elementem.
Ewa Salamon do końca swojej pracy zawodowej mogła liczyć na zainteresowanie zleceniodawców. Podczas, gdy wielu ilustratorów w latach osiemdziesiątych miało kłopoty z znalezieniem się na zmieniającym rynku pracy, ona potrafiła zaproponować ciekawą ilustrację do nowych tytułów.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janusz Stanny

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janusz Stanny

Nasz cykl gościł już wielu wyjątkowych autorów polskiej ilustracji. Dziś nie będzie inaczej. Postacią, której poświęcimy wpis jest Janusz Stanny. Przez dziesięciolecia związany z warszawską ASP. Najpierw jako student na Wydziale Grafiki (1951-1957), potem jako asystent w Pracowni Ilustracji prof. Jana Szancera (1960-1964) i wreszcie – jako kierownik Pracowni Projektowania Książki (1975-2002). Od 1989 wychował kilka pokoleń grafików i artystów książki. Około 250 prac dyplomowych powstało pod jego promotorską egidą.

Janusz Stanny był, przede wszystkim, jednym z najznakomitszych twórców ilustracji książkowej. Stworzył niezapomniane okładki i rysunki do blisko 200 tytułów. Zarówno do dzieł klasycznych (“Biblii”, bajek La Fontaine’a, “Don Kichota”, baśni Andersena), powieści dla dorosłych,  jak i współczesnej literatury dziecięcej. Swoje autorskie książki („O malarzu rudym jak cegła”, „Koń i kot”, czy „Baśń o królu Dardanielu”) budował na nowatorskich rozwiązaniach typograficznych, bawiąc się formą i konceptem. Pracował tak długo, aż uzyskany efekt go zadowalał. Dbał o estetykę i staranność wydań. Cenił tradycyjne techniki: kredki, farby plakatowe, akryle, flamastry. Współpracował z wieloma wydawnictwami. Był także uznanym plakacistą, autorem popularnych rysunków satyrycznych zamieszczanych w takich czasopismach, jak: „Dookoła Świata”, „Wiadomości Kulturalne”, „Przegląd”, „Gazeta Wyborcza”. Odnalazł się także w animacji – zajmował się opracowaniem plastycznym produkcji animowanych.

Wspólnym mianownikiem stylu Stannego jest prostota i oszczędność formy. Świat i postaci rysował zwykle za pomocą: prostych linii, jaskrawych tonów, pastelowych przejść czy nieforemnych plam. To oznaczało też, iż wszystko mogło być narzędziem twórczym – nawet lekarska „gruszka”.

Prace Stannego znalazły uznanie w kraju i za granicą. Na koncie ma wiele nagród, m. in.: „Premio Europeo” w Padwie, Grand Prix na wystawie sztuki ilustratorskiej w Bolonii, złoty medal na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Edytorskiej (IBA) w Lipsku). W 2000 roku otrzymał Nagrodę Państwową Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za całokształt twórczości, zaś w 2006 –  Złoty Medal “Zasłużony kulturze – Gloria Artis”.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

 

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra Woldańska-Płocińska

Nasz ilustratorski cykl gości dziś artystkę, zaliczającą się do grona młodego pokolenia polskich grafików. Aleksandra Woldańska-Płocińska jest absolwentką Wydziału Grafiki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Obecnie mieszka w Poznaniu i pracuje jako asystentka w pracowni projektowania opakowań swojej macierzystej uczelni. Ma 35 lat, a na koncie kilkanaście wystaw, kilkadziesiąt książek z ilustracjami i sześć publikacji autorskich m. in.: „Pierwsze urodziny prosiaczka”, „Co dwie brody to nie jedna: kompendium wiedzy o zaroście”, „Prosiaczek i Zjednoczone Królestwo”. Jej prace zdobią strony „Wysokich obcasów” a także magazynów: Gaga, Exklusiv, Media&Marketing, Piana. Artystka tworzy plakaty, kartki okolicznościowe, logotypy, projektuje również nadruki na torby.
Jej ilustracje są kolorowe i oszczędne w formie. W prostych, zamkniętych płaszczyznach barw Płocińska potrafi zamieścić głębokie emocje. Są sugestywne i inteligentne. Jej grafiki to często zabawa z tekstem, są przemyślane i zakomponowane.
Artystka przyznaje się do swoich rysunkowych sympatii – uwielbia rysować jedzenie i …prosiaczki.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Mirosław Pokora

Dzisiejszym bohaterem cyklu będzie Mirosław Pokora. Warszawski talent znany z rysunków satyrycznych, mistrzowskich wyczynów kulinarnych, myśliwskich wojaży, towarzyskich spotkań i -naturalnie – niezapomnianych ilustracji w książkach dla dzieci. Jak wielu ilustratorów, których działalność przypadła na lata 60.-80., pracował bardzo intensywnie. Oprócz ilustracji literatury dziecięcej, tworzył plakaty, kartki pocztowe i rysunki satyryczne oraz karykatury w czasopismach krajowych, takich jak „Szpilki”, „Świat”, „Dookoła Świata”, „Kurier Polski”. Miał także zlecenia zagraniczne – dla norweskiego pisma „Aften Posten” czy duńskiego „Politiken”. Jego pracownią był, niezmiennie przez dziesięciolecia, rozkładany blat schowany w meblościance. Jego rysunki znajdziecie w książkach takich autorów jak: Wanda Chotomska, Janina Porazińska, Ewa Szelburg-Zarębina, Wiktor Woroszylski. Do niezapomnianych kreacji plastyka należy „Babcia na jabłoni” Miry Lobe. Rozpoznawalny był dzięki swojemu „loczkowanemu” stylowi, chętnie stosował żywe barwy i nierzadko dowcip.
Jego dzieła w ostatnich latach na powrót cieszą się zainteresowaniem. Wydawcy wznawiają ilustrowane przez Pokorę książki – Dwie Siostry wznowiło serię „Mistrzowie Ilustracji”, w której trzy tytuły mają oprawę graficzną jego autorstwa. Prace Mirosława Pokory doskonale radzą sobie także na aukcyjnym rynku graficznym.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

 

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Olga Siemaszko

Nazywano ją Pierwszą Damą Polskiej Ilustracji. Tuż po wojnie była jedną z najważniejszych – obok Jana Marcina Szancera, Mieczysława Piotrowskiego i Anny Gosławskiej-Lipińskiej – postacią mającą wpływ na rozwój polskiej ilustracji książkowej. Dzisiejszy wpis poświęcimy Oldze Siemaszko – polskiej graficzce, malarce i ilustratorce książek. Jej przedwojenne akademickie wykształcenie z doskonałym warsztatem (Krakowska Szkoła Przemysłu Artystycznego, ASP w Warszawie) zaowocowało rysem twórczości, w którym starała się łączyć tradycję z współczesnością. Nie bała się twórczych eksperymentów, często wracała do wcześniejszych prac – zwłaszcza w przypadku książkowych wznowień. Była zaangażowana w ilustrowanie książek i czasopism wydawnictw z Warszawy i Łodzi, pracowała jako scenografka, robiła plakaty teatralne, a także koperty płyt Polskich Nagrań. Od 1945 roku pracowała dla Czytelnika, była także kierowniczką artystyczną „Świerszczyka”. Ponad 100 książek otrzymało oprawę graficzną jej autorstwa. Znakiem firmowym jej stylu, przez niemal pół wieku, był delikatny, czasem wręcz ażurowy, ale zawsze precyzyjny kontur. Maleńkie, kolorowe, perfekcyjne – takie były postacie stworzone przez Siemaszko. Czuć w nich sympatię i humor ich autorki.
Siemaszko była pierwszą artystką wyróżnioną medalem Polskiej Sekcji IBBY za całokształt twórczości. Otrzymała go w 2000 roku, tuż przed śmiercią. Dokładnie miesiąc temu (19 kwietnia) obchodziłaby swoje 109 urodziny.

 

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

Mistrzowskie kreski, rzecz o ilustracji – Bohdan Butenko

Dzisiejszy wstęp zapowie najbardziej nagradzanego polskiego grafika i ilustratora – Bohdana Butenkę, który ma w dorobku zarówno opracowania graficzne książek innych autorów, jak i swoje własne. Jest twórcą plakatów filmowych, scenografii telewizyjnych (m. in. dla Kabaretu Starszych Panów), autorem projektu statuetki Donga (nagrody przyznawanej przez Międzynarodową Izbę ds. Książek dla Młodych – IBBY), projektantem lalek i dekoracji dla teatrów lalkowych. To również jeden z najbardziej rozpoznawanych i cenionych przez czytelników twórców.
Karierę zawodową rozpoczął w 1955 roku od posady redaktora naczelnego w Naszej Księgarni, współpracował z czasopismami dla dzieci i młodzieży „Misiem”, „Świerszczykiem”, „Płomykiem”, „Światem Młodych”. Przygody Gapiszona, Kwapiszona, Gucia i Cezara, których czytelnicy poznali w latach 60. i 70. doskonale odnajdują się na bieżącym rynku wydawniczym. Zresztą nie tylko te dzieła ilustratora doczekały się wznowień. Butenko stworzył niepowtarzalny sposób graficznej komunikacji z czytelnikiem: prosty, czytelny, wyjątkowo sugestywny i ujmujący humorem. Jego odbiorcami stali się zarówno mali i duzi. W czasie pracy nie robił przerw, dbał o każdy szczegół wydawanej pozycji, a jego znajomość poligrafii sprawiała, że gotowy produkt – książka, była dokładnie taka – jaką zaprojektował. Jeśli w trakcie pracy zdarzyło się wykoncypować inny, lepszy pomysł na dzieło, nie wahał się zaczynać od nowa. Swoje prace podpisywał charakterystycznym „Butenko pixit”.
Otrzymał 12 nagród za całokształt pracy twórczej w tym m.in. nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Ilustrowane przez niego książki siedmiokrotnie otrzymały nagrody i wyróżnienia w konkursie na Najpiękniejszą Książkę Roku. Był laureatem nagród zagranicznych. Wiadomość o jego śmierci zasmuciła miłośników jego twórczości jesienią zeszłego roku.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Hanna Czajkowska

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl “Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji” – Jan Marcin Szancer

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel

Dziś będzie o legendzie polskiego komiksu, twórcy przygód zwariowanej trójki bohaterów z szympansem Tytusem na czele. Henryk Jerzy Chmielewski – grafik, rysownik i publicysta, bardziej znany swoim czytelnikom jako Papcio Chmiel, zasłynął głównie dzięki serii komiksów „Tytus Romek i A’Tomek”. Cykl od momentu pojawienia się w czasopiśmie „Świat Młodych”, czyli od 1957 roku, do dnia dzisiejszego zjednał sobie rzesze fanów i stał się kultowym elementem popkultury. Na książeczkach z historiami o niesamowitych przygodach przyjaciół Romka i A”Tomka, a także szympansa Tytusa, którego „uczłowieczanie” jest tematem przewodnim cyklu, wychowały się całe pokolenia polskiej młodzieży. Należy przy tym nadmienić, że łączny nakład „Tytusów” przekroczył 11 milionów egzemplarzy! Papcio Chmiel przez lata bawi swoich czytelników formą i treścią. Na kartach komiksu roi się od humoru i pomysłów wykraczających daleko poza granicę praw fizyki. Wynalazki takie jak: Trąbolot, Prasolot, Gangsterolot, pigułki potrafiące zmieniać wielość, wygląd czy samopoczucie, maszyny do przenoszenia w czasie i przestrzeni, których autorem był słynny prof. T. Alent rozpalały umysły młodych czytelników do czerwoności. Artysta (dziś 97 letni!) nigdy tak naprawdę nie przestał tworzyć kolejnych historii ze sławną trójką. Ostatnim wydanych dziełem z 2015 roku jest „Elemelementarz”, mający wspomóc w nauce Tytusa – 57-letniego pierwszoklasistę.
Warto dodać, iż Henryk Jerzy Chmielewski brał udział w Powstaniu Warszawskim (pseudonim „Jupiter”), za który został odznaczony Warszawskim Krzyżem Powstańczym. Jest Kawalerem Orderu Uśmiechu. Ma na swoim koncie wiele nagród i odznaczeń m. in. Złoty Medal “Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

 

 

Zapraszamy, na inne wpisy z naszego ilustracyjnego cyklu:

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Janina Krzemińska

Nowy cykl „Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji”

Mistrzowskie kreski: rzecz o ilustracji – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

W dzisiejszym ilustracyjnym kąciku niezwykła para współcześnie tworzących grafików – Aleksandra i Daniel Mizielińscy. To wyjątkowo utalentowany duet artystyczny tworzący nietuzinkowe dzieła sztuki ze sporym sukcesem na całym świecie. Są twórcami szerokiego zasięgu: projektują strony internetowe, gry, czcionki, są autorami okładek książek i ich opracowań graficznych. Z ich studia dizajnerskiego Hipopotam Studio, którego dyrektorami artystycznymi są do dziś, pochodzi portal „Pica Pic”, który za pośrednictwem zdigitalizowanych gier ręcznych pozwala na powrót do czasów PRL-owskich gier na małych konsolach.
Jednak największe osiągnięcia na koncie Mizielińskich to książki, których są autorami – od a do z; od konceptu do ostatniej kreski. Wszystkie doskonale przemyślane i zaprojektowane. Każda to małe dzieło sztuki. Dowodzą zamiłowania autorów do koloru, szczegółu i zabawy formą. Są nie tylko znakomite od strony wizualnej, ale niezwykle pomysłowe w łączeniu zabawy z edukacją.
To jeden z powodów ich ogromnego sukcesu – bo książki Mizielińskich można znaleźć w księgarniach na całym świecie. Przede wszystkim bestsellerowe „Mapy” – wielkoformatowa (jak na książkę) publikacja zawierająca 51 dużych map, które za pomocą ilustracji prowadzą przez 42 kraje na sześciu kontynentach. „Mapy” wydano, w odpowiedzi na zapotrzebowanie zagranicznego rynku wydawniczego, aż w 3 różnych edycjach. Nie tylko mali i więksi czytelnicy doceniają prace polskiego duetu ilustratorów. Mizielińscy to także laureaci licznych nagród i wyróżnień, w tym prestiżowego międzynarodowego Bologna Ragazzi Award 2010 za książkę „Co z Ciebie wyrośnie?” oraz francuskiej nagrody Prix Sorcières 2013 i włoskiej Premio Andersen 2013 właśnie za wspomniane „Mapy”.