Na 100-lecie urodzin: Lem w Bibliotece – “Eden”

Halo, halo zapraszamy na kolejną porcję lemowskich “kalorii”! Dziś nasz wyjątkowy prelegent Wiktor Koliński będzie częstował nas opowieścią o „Edenie”. Będzie o komunikacji, niezbadanych cywilizacjach pozaziemskich i… o pożyczaniu książek. Siedem minut pełnych ciekawych spostrzeżeń i niebanalnych rozważań. Smacznego!

Rok 2021 to stulecie urodzin Stanisława Lema (13.09.1921) i …Rok Lema w Polsce. Co miesiąc zapraszamy do wysłuchania historii przygotowanej przez Wiktora Kolińskiego – prezesa Stowarzyszenia Fantasmagoria, członka Klubu Dyskusji o Książce, a zupełnie prywatnie – miłośnika twórczości Stanisława Lema.

Link do filmu.

Z tego cyklu zobacz jeszcze:

Na 100-lecie: Lem w bibliotece

 

O sztuce “bycia zwiadowcą”

Czasami słychać narzekania, że młode pokolenie – tubylcy internetu – nie czytają książek. Nie do końca to prawda. Młody człowiek z książką w ręku – i to często papierową! – to wcale nie taki rzadki widok. Może po prostu czytają nie to, co by chcieli ich rodzice czy poloniści. Zamiast lektur i klasyki, chętniej wybierają…fantasy. To jest gatunek, który pochłaniają seriami. Taka literatura – na poły magiczna i baśniowa oraz pełna przygód, cieszy się od lat największą popularnością wśród młodzieży. Wszystko oczywiście zaczęło się od Harrego Pottera, ale dobra passa tego gatunku trwa.
A jedną z poczytniejszych obecnie serii są “Zwiadowcy” John Flanagana. To opowieść o przygodzie, wyborze swojej drogi życiowej – czasami wbrew marzeniom, ale zgodnie z talentami – i pięknej przyjaźni. A kim są zwiadowcy?
„Pomyślał o długich dniach spędzonych w lesie z Haltem. O satysfakcji, jaka odczuł, kiedy jego strzały zaczęły trafiać do celu, najpierw pojedyncze, a potem wszystkie – gdy ich groty wbijały się dokładnie tam, gdzie zamierzył. Wspominał godziny, spędzone na nauce tropienia zwierząt i ludzi. Noce ukrywania się. Pomyślał o Wyrwiju, o odwadze i oddaniu małego konika. I przypomniał sobie, jaką dumą napawały go proste słowa pochwały z ust Halta. „Nieźle”. Nic więcej. Lub choćby skinienie głową, gdy dobrze spełnił zadanie. Nagle wiedział już, co ma czynić. Uniósł głowę, patrząc w oczy, i oznajmił stanowczym tonem:
– Jestem zwiadowcą, panie” („Zwiadowcy. Księga 1. Ruiny Gorlanu”, Wyd. Jaguar)
Halt to mistrz, pod okiem którego młody 15-letni Will poznaje arkana sztuki “bycia zwiadowcą”. Tę serię znajdziecie oczywiście w naszym księgozbiorze. Warto wpisać ją na listę „dobrych książek na lepsze czasy” (gdy nasza biblioteka otworzy się ponownie dla czytelników).