Stasiuk

Rozmowa z Andrzejem Stasiukiem jako finał spotkań autorskich “Pretekstów”

Gościem ostatniego spotkania Festiwalu będzie Andrzej Stasiuk. Zapraszamy na dziedziniec Starego Ratusza, 4 września na godz. 19.00. Rozmowę poprowadzi Aleksander Karwowski, który tak zapowiada to spotkanie:
“Andrzej Stasiuk to twórca osobny. Osobny, bo mimo że jest jednym tchem wymieniany w rzędzie z największymi współczesnymi nazwiskami polskiej literatury, to jednak nie jest on „hałaśliwym” pisarzem, którego wszędzie pełno. Przeciwnie. On świadomie wiodąc życie jakby w górskiej kolibie swojego kochanego Beskidu Niskiego, obserwuje z niego życie, jego przemijanie, dziwactwa codzienności i zaskakujące tej codzienności zawirowania. Ale mimo niemal pustelniczego życia, podróżuje. Te podróże też są osobne. Terenówka, namiot, kawa. Kierunki wschodnie i południowe to lekcje pokory. Stepy, Bałkany, odległy tajemniczy Wschód. Z tych błotnych bezdroży i od napotkanych tu szczerych prostych ludzi niesie on na karty swojej literatury spokój. Spokój charakterystyczny dla jakichś literackich mędrców. Ale nie są to bajania, tylko trzeźwe obserwacje, często brudnego i wulgarnego świata. Ale Stasiuk jest Polską. W całej jej rozciągłości, ponieważ…
… „są kraje, do których mogę pojechać. Są nawet kraje, w których chciałbym może i umrzeć, żeby mnie tam jakieś piękne sępy porwały do nieba albo szakale rozwlekły po ziemi. Ale żyć chcę w tym kraju, ponieważ nic mi nie zastąpi tej rozciągłości intelektualnej, językowej, emocjonalnej, duchowej, którą on mi oferuje. Czytam go jak ślepiec brajla, samym dotykiem” – powiedział kiedyś w jednym z wywiadów.
Tak. Taka absurdalność, ślepota, katolickość, ale też i trudna historia, przyroda i ludzie – są wsadem do pieca z którego wytapia on obraz Polski. Często wraca do przeszłości. Czasu miejsc i ludzi. Cały jest z niej zbudowany. Tłumaczony i wydawany w wielu językach wydał kilkadziesiąt książek. Jego twórczość znalazła się w filmach, spektaklach, inspiruje innych twórców, ale sam udanie flirtuje także z muzyką. Mickiewiczem śpiewał punkowo w nuty kozackie, a ostatnio recytował modlitewniki w spontanicznym jazzującym projekcie OPLA. Znowu osobno, choć niby w zespołach. Laureat najważniejszych polskich nagród literackich (NIKE, Kościelskich, Gdynia), a zarazem były więzień skazany za dezercję z armii. Zestawienie arcyciekawe. Niespotykane. Osobne.”
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email
Skip to content