Zapraszamy na warsztaty wokalno-instrumentalne „Co jest grane”

Miło nam zaprosić ponownie na znane i bardzo przez Was lubiane warsztaty wokalno-instrumentalne „Co jest grane” prowadzone przez Aleksandra Schmidta.
Aleksander Schmidt znany nie tylko w Gnieźnie jako Tom Bishop to gwarancja, że młodzi uczestnicy warsztatów spędzą czas profesjonalnie, zaskakująco i nieszablonowo. Rozgrzewka, a potem cała moc kreatywnego działania, będąca okazją do odkrycia, jak wiele talentów i śmiałości tkwi w tych, którzy rozpoczynając przygodę z warsztatami mogli sami nie podejrzewać, na jak wiele ich stać.
Dla zachęty prezentujemy ostatnie dokonanie z tego typu warsztatów Olka – to utwór, który powstał podczas warsztatów realizowanych w ramach projektu „Nowe widzenie świata w Balladach i romansach Adama Mickiewicza”.
 
Warsztaty „Co jest grane” rozpoczną się już w przyszły poniedziałek, czyli 12 września, o godzinie 16.00.

Mistrz Andrzej Stasiuk na finał „Pretekstów”

Finał Pretekstowych spotkań autorskich był spełnieniem marzeń wielu bywalców Pretekstów. Andrzej Stasiuk, zapraszany do Gniezna wielokrotnie, nie zawiódł swoich fanów – wreszcie przybył na nasz festiwal i zadbał o to, by spotkanie to było pozostawiło w przybyłych żywe emocje. Prowadzący je Aleksander Karwowski rozpoczął brawurowo przytaczając fragment Stasiukowej prozy dotyczący naszego miasta, a traktujący je ze sporym dystansem. Z racji, że narrator nie musi być tożsamy z autorem., autor „Przewozu” nie podjął się tłumaczenia z owego fragmentu, niemniej wyraziście dał znać, że dla człowieka Wschodu, którym jest, nasze strony są niczym terra incognita. Dalsza rozmowa popłynęła więc wartko na Wschód. Każdy, kto poprzedniego wieczoru miał poczucie, że poznał oblicze Rosji, w niedzielę spojrzał na nią w zupełnie odmienny sposób.
Ale nie tylko podróżą było to spotkanie – momentem, w którym narracja stanęła w miejscu, był czas, gdy zagadnięty przez prowadzącego Andrzej Stasiuk porwał zebranych do oberka. Nie, to spotkanie nie zawierało elementów tanecznych, jak to się już podczas tegorocznych Pretekstów zdarzyło! Jednak moment, w którym nasz gość zaczął opowiadać o swej współpracy z zespołem Opla, był chwilą, w której jego zachwyt mocą dawnej muzyki oraz urodą starych litanii urzekł autentycznością. Sądzimy, że wielu z obecnych na spotkaniu wyszukało już dostępne w sieci utwory zespołu, którego każdy koncert jest stwarzaniem utworów od nowa, czego sprawcą jest sam Andrzej Stasiuk.
Nieco bardziej została spostponowana współczesna fotografia – czy jednak chodziło konkretnie o nią, czy też ogólnie o niezrozumiałą dla autora „Dukli” potrzebę utrwalania ludzkich oblicz? Kto chciał zgłębić tę kwestię, miał na to potencjalną szansę podczas osobistego spotkania. Spore grono miłośników autora otoczyło go po oficjalnej części spotkania.
Czy Andrzej Stasiuk łaskawszym okiem spojrzy na nasze miasto po osobistej wizycie? Pozostaje wypatrywać w jego twórczości. Czy miłośnicy jego twórczości poczuli się usatysfakcjonowani spotkaniem?
Jeżeli pozostał w Was jakikolwiek niedosyt, zapraszamy do pobycia z autorem w jego twórczości!

Słowo na „p” – spotkanie z reporterką Karoliną Rogaską w ostatnim dniu „Pretekstów”

Czwarty dzień Pretekstowych spotkań autorskich nieoczekiwanie rozpoczęło… drugie spotkanie. Z przyczyn losowych to rozmowa Moniki Wierżyńskiej z Karoliną Rogaską otworzyła ostatni dzień tego wydłużonego weekendu pełnego niezwykłych spotkań.
Każdy, kto obiecywał sobie wiele po spotkaniu, którego tematyka miała dotyczyć branży usług seksualnych, bez wątpienia został w równym stopniu usatysfakcjonowany, co zmuszony do poddania refleksji pewnych stereotypów. Z utartych mitów uchował się jedynie ten o potrzebie wygadania się mężczyzn, którzy płacą kobietom za seks. Dlaczego jednak określenie profesji na „p” lepiej zastąpić słowem eskorting? Jak bardzo osoby pracujące w branży usług seksualnych są solidarne? Czy nie jest słusznym usankcjonowanie zawodu asystentki seksualnej? – te oraz inne niezmiernie intrygujące kwestie poruszone podczas spotkania z autorką „Bez wstydu” stały się przyczynkiem do przewietrzenia skostniałych poglądów na temat pracy osób świadczących usługi seksualne.
Karolina Rogaska, sięgająca w swej dziennikarskiej pracy po niejednoznacznie ocenianą metodę „wcieleniówki”, okazała się niezwykle obfitym źródłem informacji. Prowadząca z nią spotkanie Monika Wierżyńska zadbała o to, by napięcie nie opadło nawet na moment. Nie wątpimy, że dostępne u nas egzemplarze książki tej autorki szybko znikną z bibliotecznych półek.